jedną wielką głupotą jest w ogóle porównywanie takich wielkich przeciwstawnych postaci jak... LAMBIEL - JOUBERT czy PLUSHENKO - YAGUDIN
prawda jest taka że każdy ma własny styl i oczywiste jest to że nie każdemu to odpowiada.
inną bajką jest zupełnie Kurt Browning, bo miał i tę wrażliwość i męski charakter, po prostu najgenialniejszy łyzwiarz... chociaż on teraz właśnie pracuje
niemniej jednak Lambielowi sędziowie aż ZA dużo za komponenty dali... i dostał je właściwie za nazwisko - jak sam zresztą Tascher to podkreślił [który zresztą sam nie przepada specjalnie za Brianem... tak samo zresztą Babiarz, ale ten to w ogóle przegina pałę

] ja bym dodała do tego jeszcze te zaszufladkowanie - "bo Lambiel jest wrażliwy, a Brian taki bezuczuciowy".
owszem BYŁ bezuczuciowy, pare lat temu... ale teraz jak z nim Browning więcej pracuje to porównanie tamtego Briana z tym co jest teraz to jak ziemia z niebem.
zresztą Yags też z nim przez jakiś czas pracował, a ich znajomość dalej trwa.
zresztą to nie zależy tylko właśnie od samego łyżwiarza, tylko także od tego z kim pracuje - nad choreografią do układu Stepha pracował jakiśtam dość znany choreograf flamenco [nazwiska już nie pamiętam] który ostatnio też ułożył uład jednej z par tanecznych [i też nie pamiętam komu, ale jeździli swoje flamenco w tańcu oryginalnym wczoraj, partnerka miała taką białą sukienkę z tego co pamiętam].
i niby wszyscy mówią że w tym systemie jest sprawiedliwie... gówno prawda, on tak naprawde tylko ukrywa tożsamość sędziów losując oceny... a podciągnąć to się da zawsze - i tak to później wychodzi, że zawodnik przeskakuje z 8 miejsca na drugie czy trzecie.
niby wszystko ok, ale to nie był program godny srebra, w porównaniu do tego co pokazali inni [chociaż sam Brian takim programem nie zasłużył na sebro moim zdaniem].
gdyby była z wami tutaj moja Avi, to by was chyba pożarła za te komentarze na temat Krisa...
no ale powtórzę jej słowa... "Dwójeczka to zegarowa bomba atomowa z podwójnym promieniowaniem i siłą rażenia, wybuchnie kiedy będzie na to czas"