Film... czyli to, co oglądacie...
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
Ja oglądałam cały film i bardzo mi się podobał. Jeden z lepszych o tańcu, choć oczywiście były momenty, które mi się nie podobały - zesztą, żaden film nie jest idealny.
Ostatnio oglądałam fragmenty Honey (bo cały film oglądałam miliard razy) i pozostaje przy strwiedzeniu, że jak na razie to jest najlepszy film o tańcu;) moim zdaniem oczywście.
A tak nie o tańcu: to wczoraj na tvn-ie leciał film "Człowiek, który lubił latać" Bardzo fajny, tylko szkoda, że oparty na faktach:( szkoda, że takie zdarzenia mają miejsce... ale co poradzić.
Ostatnio oglądałam fragmenty Honey (bo cały film oglądałam miliard razy) i pozostaje przy strwiedzeniu, że jak na razie to jest najlepszy film o tańcu;) moim zdaniem oczywście.
A tak nie o tańcu: to wczoraj na tvn-ie leciał film "Człowiek, który lubił latać" Bardzo fajny, tylko szkoda, że oparty na faktach:( szkoda, że takie zdarzenia mają miejsce... ale co poradzić.
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm
A ja od lat zachwycam się dwoma wyciskaczami łez: ''Titanic'' i ''Pearl Harbour'' mają w moim sercu szczególne miejsce :wink: . Podobnie jak same katastrofy nad którymi po dziś dzień ubolewam i żałuję, że nie mogłam się nigdy przepłynąć Titaniciem.
Pozatym baardzo lubię wszelkiego typu filmy biograficzne oraz horrory.
Pozatym baardzo lubię wszelkiego typu filmy biograficzne oraz horrory.