Kolejny sezon (2007/8)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Porcelaine
- Posty: 130
- Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm
[quoted9="ag111111"]a czemu pytasz Porcelaine?
czyzbys miała ją ochotę zobaczyć?[/quoted9]
Nie, już widziałam =) Miałam nawet w tym tańczyć jako świeczka xD Ale tak się potoczyło, że nie tańczyłam :/ Ale balet świetny. Chociaz osobiście bardziej podobała mi się "Cindrella".
A niedawno ( kilka tygodni temu) Giorgio Madia wybierał do "Dziadka do Orzechów". Ja akurat wtedy leżałam w szpitalu, ale i tak pewnie by mnie nie wybrał, bo szukał niskich dziewczyn. No i z 5 z klasycznego.
Nie, już widziałam =) Miałam nawet w tym tańczyć jako świeczka xD Ale tak się potoczyło, że nie tańczyłam :/ Ale balet świetny. Chociaz osobiście bardziej podobała mi się "Cindrella".
A niedawno ( kilka tygodni temu) Giorgio Madia wybierał do "Dziadka do Orzechów". Ja akurat wtedy leżałam w szpitalu, ale i tak pewnie by mnie nie wybrał, bo szukał niskich dziewczyn. No i z 5 z klasycznego.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
a widzisz, to mnie pocieszyłas. Cos mi się kiedyś zasłszało, że ma być premiera Dziadka w Łodzi i juz sama nie wiedzialam czy mi sie to nie przysnilo...
A wiesz moze na kiedy szykowana jest ta premiera????? I coś o niej???
ps. a co do tańczenia, to
może jeszcze w przyszłości... A teraz życzę Ci szybkiego zdrowienia
A wiesz moze na kiedy szykowana jest ta premiera????? I coś o niej???
ps. a co do tańczenia, to
-
Porcelaine
- Posty: 130
- Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm
-
chmieleslava666
- Posty: 303
- Rejestracja: pt sty 18, 2008 4:54 pm
[quote8a="chmieleslava666"]
no właśnie, jedzie ktoś? ja bym bardzo chciała, nie wiem czy wypali.... warto? a może co byście wybrali gdybyście jechali?[/quote8a]
nie rozumiem pytania - ja jade na premierę Romea i Julii, zdaje sie ze jeszcze 2-3 osoby z Warszawy. Co do pytania czy "wypali" też nie rozumie - jesli chcesz jechać to ostatni dzwonek bo nie wiem czy wogóle są jeszcze bilety a wejsciówek w Operze Poznańskiej nie ma - zresztą Scarpia się najlepiej orientuje
no właśnie, jedzie ktoś? ja bym bardzo chciała, nie wiem czy wypali.... warto? a może co byście wybrali gdybyście jechali?[/quote8a]
nie rozumiem pytania - ja jade na premierę Romea i Julii, zdaje sie ze jeszcze 2-3 osoby z Warszawy. Co do pytania czy "wypali" też nie rozumie - jesli chcesz jechać to ostatni dzwonek bo nie wiem czy wogóle są jeszcze bilety a wejsciówek w Operze Poznańskiej nie ma - zresztą Scarpia się najlepiej orientuje
-
chmieleslava666
- Posty: 303
- Rejestracja: pt sty 18, 2008 4:54 pm
och, raczej mi chodzi o to, że nie wiem, czy będę miała transport, pozwolenie rodziców, itd. i a dokładnie chciałam jechać na [ic5]Jezioro Łabędzie[/ic5]. troszkę nie dokładnie się wyraziłam. ale nie wiem czemu nie rozumiesz pytania czy ktoś jedzie
tak ogólnie, to wiem, że sporo osób będzie, to było pytanie do forumowiczów, czy ktoś z nich jedzie 
-
Beata-wielbicielka baletu
- Posty: 90
- Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm
Mnie oto spotkało szczęście niesłychane: zobaczyć tę premierę wkrótce będzie mi dane. Ach, chwilo! Mknij czym prędzej do przodu, aby potem móc zastygnąć w bezruchu, gdy pierwsze dźwięki tej pięknej muzyki zabrzmią w mym uchu...
I przeniosę się tedy do starej Werony, gdy baletu kolejne zobaczę odsłony...Miłość naszych Bohaterów tak potężna, tak silna, niepomna wszelkich przeszkód i zwaśnionych rodów, prowadzi ich oboje do wspólnego grobu, gdyż los zadrwił z nich bardzo okrutnie: gdy Julia śpiącą była, Romeo, prawdy nieświadom, jednym ruchem wbił nóż w swe ciało i upadł martwy, lecz na tym ich miłość się nie skończyła...Julia bowiem wkrótce się obudziła i z trwogą przyjęła to, co zobaczyła. Natychmiast, z sercem pełnym miłości, bez cienia wątpliwości powzięła decyzję, że pragnie umrzeć, że życie bez ukochanego, nie jest warte bólu serca osamotnionego...Wziąwszy tedy nóż w swe dłonie, zatopiła go w swym łonie. Ach, miłość ta piękną i prawdziwą była, lecz tragicznie się skończyła. To ludzka obłuda, waśnie i kłótnie sprawiły, że koniec jest tak okrutny. Natura ludzka jest jednak niezmienną, co było wtedy i dzisiaj się zdarza, co bardzo słusznie Szekspir zauważa w wielu swych sztukach, które są prześmiewcze z człowieka natury, obnażają wady i duszy tortury: co wybrać? Dobro czy zło? - odwieczny dylemat - oto, jaki jest człowiek: bez cienia wahania, owładnięty diabłem, brata zabije, spiskuje ze szwagrem. Pazerność, chciwość, żądza władzy i krwi - niestety, przywary te są aktualne i dziś. A Szekspir, jak znawca zakamarków ludzkiej duszy, obnażył je wszystkie bezlitośnie w swej twórczości, która nic nie straciła, a wręcz zyskała na swej aktualności.
Pozdrawiam, do zobaczenia na niedzielnym spektaklu!
I przeniosę się tedy do starej Werony, gdy baletu kolejne zobaczę odsłony...Miłość naszych Bohaterów tak potężna, tak silna, niepomna wszelkich przeszkód i zwaśnionych rodów, prowadzi ich oboje do wspólnego grobu, gdyż los zadrwił z nich bardzo okrutnie: gdy Julia śpiącą była, Romeo, prawdy nieświadom, jednym ruchem wbił nóż w swe ciało i upadł martwy, lecz na tym ich miłość się nie skończyła...Julia bowiem wkrótce się obudziła i z trwogą przyjęła to, co zobaczyła. Natychmiast, z sercem pełnym miłości, bez cienia wątpliwości powzięła decyzję, że pragnie umrzeć, że życie bez ukochanego, nie jest warte bólu serca osamotnionego...Wziąwszy tedy nóż w swe dłonie, zatopiła go w swym łonie. Ach, miłość ta piękną i prawdziwą była, lecz tragicznie się skończyła. To ludzka obłuda, waśnie i kłótnie sprawiły, że koniec jest tak okrutny. Natura ludzka jest jednak niezmienną, co było wtedy i dzisiaj się zdarza, co bardzo słusznie Szekspir zauważa w wielu swych sztukach, które są prześmiewcze z człowieka natury, obnażają wady i duszy tortury: co wybrać? Dobro czy zło? - odwieczny dylemat - oto, jaki jest człowiek: bez cienia wahania, owładnięty diabłem, brata zabije, spiskuje ze szwagrem. Pazerność, chciwość, żądza władzy i krwi - niestety, przywary te są aktualne i dziś. A Szekspir, jak znawca zakamarków ludzkiej duszy, obnażył je wszystkie bezlitośnie w swej twórczości, która nic nie straciła, a wręcz zyskała na swej aktualności.
Pozdrawiam, do zobaczenia na niedzielnym spektaklu!