Jak baletnice robia koczki? ( o fryzjerstwie baletowym...)

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Nie. To było gdzieś indzie (poza tym to już offtop)
GwiazdkaNadia
Posty: 293
Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm

Post autor: GwiazdkaNadia »

Siateczki można tez kupić w...sklepach z artykułami do jazdy konnej. Amazonki też ich używają, na zawodach;)
odette
Posty: 332
Rejestracja: ndz sty 27, 2008 2:58 pm

Post autor: odette »

uzywaja ale to raczej beda takie grube, bo u nich ( przynajmniej u tych, ktore widzialam ) to byla czesc stroju. siateczke mialo byc widac, wiec byla raczej gruba, ale moze sa tez cieniutkie
Nell
Posty: 50
Rejestracja: ndz gru 16, 2007 8:10 am

Post autor: Nell »

1) ja zaczesuje włosy do tyłu.
2) zawijam włosy na haragami (to właśnie ten dziwny przyżąd do robienia koka)
3)Zakładam gumkę

Tak mi się wydaje ,ze ten sposób jest najwygodniejszy i najszybszy
Porcelaine
Posty: 130
Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm

Post autor: Porcelaine »

Tez tak sądzę. Zresztą moje włosy buntują się na szpilki.
Niestety harigami juz po kilku dniach od kupna rozpruwa mi się i to metalowe wystaje. I prawie codziennie się zacinam tym. A jak mi się zroluje jeszcze w trakcie robienia (co zdarza mi zbyt często i musze zaczynac od nowa), to czasem mam całe ręcę pocharatane.
Nell
Posty: 50
Rejestracja: ndz gru 16, 2007 8:10 am

Post autor: Nell »

Ja tez sa na to dwa sposoby:
1)saszyć materiał
2)kup nowe
Ja tez mam taki przygody ale nie psuje mi się tak często (mimo ,że kokoa robię codziennie)
odette
Posty: 332
Rejestracja: ndz sty 27, 2008 2:58 pm

Post autor: odette »

ja jak mialam dlugie wlosy to robilam warkocza i spinalam wsowkami. teraz jak mam krociutkie to zwijam w slimaczka, spinam wsowkami i nakladam siateczke, ale i tak czesciej mam zwykly kucyk
Porcelaine
Posty: 130
Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm

Post autor: Porcelaine »

A moja koleżanka ma dośc krótkie włosy i robi kitkę. Na kitkę zakłada taka gumkę okrągłą, grubą, z takim kółkiem wyciętym w środku. Włosy jakos tak zbiera gumką zwykłą na około tego czegoś, na to siateczkę zakłada i ma ślicznego, dużego koka. Robi sie to bardzo łatwo, szczególnie dla osób o krótkich włosach. Tylko troche trudno jest wyłumaczyć.

Na temat grzywek, u mnie połowa klasy ma grzywki, a na klasyke po prostu je spinają wsuwkami.
Co do długosci włosów, to ja słyszałam, że tancerki nie powinny miec za długich włosów, bo takto koczki je bedą przewazac xD
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Grzywki to dosyć kontrowersyjny temat ;)
Jak byłam mała i chodziłam do szkółki baletowej, to absolutnie nie wolno nam było mieć grzywek na występach. Nie mogłyśmy ich nawet przypinać wsuwkami, tylko jedna pani garderobiana klajstrowała nam je takim koszmarnym niebieskim żelem :D Na lekcji jednak nikomu grzywki nie przeszkadzały.
Z tego co wiem, to w baletówkach do niedawna dziewczynom nie było w ogóle wolno mieć grzywek, ale ta kwestia chyba łagodnieje?
Zauważyłam też, że coraz więcej profesjonalnych tancerek ma grzywki i wcale ich nie przypina na występy. Nie podoba mi się to za bardzo, bo to kolejny objaw prywaty na scenie, IMHO. Co Wy o tym myślicie?
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Tez to zauważyłam, że na scenie czasem są tancerki z grzywką. U nas w klasie jest absolutny zakaz ścinania grzywki, a jeżeli już ktoś zetnie to umiejętnie to ukrywa (pod tonami żelu, lakieru, wsówek a na lekcjach ogólnokjształconcych opaskami (na klasyce nie wolno nam mieć nawet tych niewidocznych [prawie] opasek
ODPOWIEDZ