Przyjaźnie balet.pl
Ależ M. kiedy miała się obruszyć to to zrobiła. Potem się jednak uspokoiła i z dyskusji wymknęła się uśmiechnięta, swoje na razie napisała, przeczytała i wie :)
A teraz zamiast się rozpisywać stara się jak najlepiej wykorzystać króciutki czas w domu :) :) :) coby o tych miłościach, przyjaźniach i koleżeństwach nie było tylko wirtualnie :P
A teraz zamiast się rozpisywać stara się jak najlepiej wykorzystać króciutki czas w domu :) :) :) coby o tych miłościach, przyjaźniach i koleżeństwach nie było tylko wirtualnie :P
[quote:87c019f11c="Father"]Kurde, Torin nie wiedziałem, że Ty takim jesteś literatem. [/quote:87c019f11c]
Taaa literatem ;)
Ale a propos literatem - to kurcze od kilku dni próbuję namówic jakiegoś przyjaciela do wychylenia paru literatek, no i ni cholery.
Żaden albo nie ma czasu albo chory :D
Ech ci przyjaciele - jak ich najbardziej potrzeba to zawodzą :D ;)
[size=9:87c019f11c](taki żarcik of kors ...) [/size:87c019f11c]
Torin
Taaa literatem ;)
Ale a propos literatem - to kurcze od kilku dni próbuję namówic jakiegoś przyjaciela do wychylenia paru literatek, no i ni cholery.
Żaden albo nie ma czasu albo chory :D
Ech ci przyjaciele - jak ich najbardziej potrzeba to zawodzą :D ;)
[size=9:87c019f11c](taki żarcik of kors ...) [/size:87c019f11c]
Torin
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
Mnie prawdę powiedziawszy też trochę zdziwił "test" Fathera z pieniędzmi - ale widzę, że dyskusja już kończone tak więc się nie wypowiadam :)
Anno Mario - bardzo mi miło, choć nie wiesz jak bardzo żałują, że nie rozmawiamy na gygy tak często jak kiedyś.
Hmm.. ja myślę, że na forum jak na razie na zawarłam jakiejś wielkiej i dozgonnej przyjaźni, jednak poznałam ludzi którzy są mi niezwykle bliscy: AM, Columbinka, raisa, carewna, milton.. yy.. i to chyba wszyscy :)
Przepraszam jeśli o kimś zapomniałam ;*
Anno Mario - bardzo mi miło, choć nie wiesz jak bardzo żałują, że nie rozmawiamy na gygy tak często jak kiedyś.
Hmm.. ja myślę, że na forum jak na razie na zawarłam jakiejś wielkiej i dozgonnej przyjaźni, jednak poznałam ludzi którzy są mi niezwykle bliscy: AM, Columbinka, raisa, carewna, milton.. yy.. i to chyba wszyscy :)
Przepraszam jeśli o kimś zapomniałam ;*
Lupusie, Mirroball, bardzo chętnie bym przeczytała Wasze relacje z przedstawienia - na razie wiem zasłyszane z drugiej ręki, tylko tyle, że Maks niemal "latał w szpagatach nad sceną"... a chętnie dowiedziałabym się więcej zanim w końcu zobaczę warszawską inscenizację, np. o tym jak wypada pani Ciechowicz w roli Królowej Kwiatów?