Jak radza sobie baletnice w trudnych dniach?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
PapillonMonCheri
Posty: 23
Rejestracja: pt gru 12, 2008 7:33 pm

Post autor: PapillonMonCheri »

Oprócz picia płynów, to pochłania się wilgoć z otoczenia ! ;O
(sama zauważyłam oO)
Dlatego zamiast kąpieli, zawsze tylko prysznic ;p
Hym ... kiedyś się faszerowałam tabletkami, ale to niezdrowe,
i potem mnie głowa bardziej boli niż brzuch ;\
wolę najpierw wyjść na świeże powietrze :)

Za dużo ruchu też nie zbyt fajnie, bo to wszystko tam tak"skacze" w środku -,-
No ale właśnie ćwiczenia "mordują" ból. No a potem właśnie źle, bo jak się położysz
to niedobrze. Trudno.

Też jakoś nie widzę rozwiązania -,-
i nie cierpię jak boli -,- xD
Siunia
Posty: 198
Rejestracja: śr lis 05, 2008 4:48 pm

Post autor: Siunia »

[quote11="gonia"]
hmm... ale to chyba nie jest zdrowe takie odwadnianie?[/quote11]

Dziewczyny! Kiedy jest się odwodnionym można trafić do szpitala pod kroplówę! Bez względu na nic należy pić conajmniej 1,5 litra dziennie. Nawet jeżeli ma się okres.

[quote11="PapillonMonCheri"] No ale właśnie ćwiczenia "mordują" ból.[/quote11]

Ja mam dokładnie odwrotnie. Boleć zaczyna dopiero w trakcie lub po ćwiczeniach.
Qna
Posty: 16
Rejestracja: pt wrz 12, 2008 6:19 pm

Post autor: Qna »

A ja jak ćwiczę to jakoś zapominam o bólu :) Czasem jak jest naprawdę źle, to przed baletem biorę coś rozkurczającego i już :) .
U nas (w ognisku baletowym, a nie w szkole baletwej...) można założyć spodenki. A o tym puchnięciu to pierwszy raz w zyciu słyszę o.O
Iluane
Posty: 116
Rejestracja: pn lis 24, 2008 5:57 pm

Post autor: Iluane »

[quote35="Siunia"]Dziewczyny! Kiedy jest się odwodnionym można trafić do szpitala pod kroplówę! Bez względu na nic należy pić conajmniej 1,5 litra dziennie. Nawet jeżeli ma się okres. [/quote35]

A wiecie ,że jeżeli się straci 1% wody to jest się spragnionym , a jak 10% to jest się odwodnionym ^^

Ps. przepraszam za offtop ,ale chciałam jeszcze bardziej uświadomić :)
.dulce.
Posty: 101
Rejestracja: ndz gru 28, 2008 6:25 pm

Post autor: .dulce. »

Ja wtedy troszke sie obijam .. staram się nie wykonywać trudnych ćwiczeń . A przed zajęciami biore coś na ból i czasami przechodzi ( w czasie okresu mała gimnastyka jest nawet wskazana ) .
Lady_Miśka
Posty: 71
Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm

Post autor: Lady_Miśka »

Ja u Siebie w grupie mam tylko jedną dziewczynę oprócz mnie, która od II półrocza przechodzi do klasy niżej bo sądzi że ma za duże zaległości i jej to pomoże. Czyli zostane sama z 10 chłopakami. Ona i tak w tym roku prawie nie przychodziła do szkoły. A jak przychodziła to do klasy rok niżej więc postanowili sie zgodzić aby się przeniosła. Ale nie ten temat. No to jak wy się `wstydzicie` powiedziec pani to ja mam lekcje TYLKO z nauczycielami płci męskej, do tego sama dziewczyna a zawsze mówię. Ja umieram i rycze, krzycze z bólu. Nauczyciele zawsze mówią- `nie przeforsuj się` jak jestem w spódniczce-`Za godzine jesteś w spodniach- jutro też`, `nie skacz!`, `nie chce Ci się pić? Odpocznij...`, `Napij się`, `MASZ SIĘ NAPIĆ, SIADAJ!`, ` A może wrócisz do domu? Napisze Ci zwolnienie`. Nie no ja kocham moje OSB. Jak by takie w polsce były... eh... Bym bez wachania wróciła. A co do tamponów czy podpasek- zdecydowanie podpaski. A co do tamponów i ich zdrowotności to powiem szczeże- mam w najbiższej rodzinie ginekologa i zawsze odradzał tampony. Na serio to nie jest takie `super`. A i był wątek jak działają na was ćwiczenia- w Polsce się zwijałam ale jakoś ćwiczyłam, teraz to najczęściej pochłaniam batony a jak mi pozwolą ćwiczyć to zakładam pointy i ćwicze przy drążku :D I to musze wymusić żeby się zgodzili.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

A gdzie ty chodzisz do tego OSB? Okres to normalna rzecz, każda dziewczyna go ma, nic takiego się nie dzieje... Fajnie, że wszyscy się tak martwią i są mili, ale to już nie jest przesada?
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Albo fantazja literacka... Wybacz, Lady_Miśko, ale profesjonalnego nauczyciela czy choreografa tka naprawdę średnio interesuje, czy masz okres, czy nie. I na pewno nie zwalnialiby Cię z ćwiczeń dlatego, że masz okres. Chyba, że rzeczywiście masz tak olbrzymie dolegliwości somatyczne, że "umierasz".
A tak na marginesie, na zachodzie (a przynajmniej w krajach anglosaskich) publiczne obnoszenie się z wszelkiego rodzaju dolegliwościami uważane jest za wyjątkowo nietaktowne - jestem bardzo ciekawa, w jakim kraju przebywasz.
Lady_Miśka
Posty: 71
Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm

Post autor: Lady_Miśka »

[quotec5="Czajori"]A tak na marginesie, na zachodzie (a przynajmniej w krajach anglosaskich) publiczne obnoszenie się z wszelkiego rodzaju dolegliwościami uważane jest za wyjątkowo nietaktowne[/quotec5]
W Ameryce. Sami każą mi mówić to mówię. W tamtym roku ćwiczyłam normalnie, ale na początku tego roku zemdlałam, i ja się dowiedzieli od czego to mnie jeszcze ochrzaniali że się przemęczam i zrobie sobie krzywdę. Następnym razem, kiedy miałam okres to na sale jakoś doszłam ale sie `zwinełam` z bólu, nie mogłam się ruszać a co dopiero ćwiczyć. U mnie jest tak prawie zawsze więc chyba chcą wiedzieć.
Ja sama chce ćwiczyć! To oni nie chcą. A raczej ja nie mogą pozwolić
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

To rzeczywiście masz problem, bo odpada Ci parę dni ćwiczeń w miesiącu, a jak wiemy parę dni może zrobić dużą różnicę.
Chociaż i tak mnie to zastanawia, bo akurat kultura amerykańska jest mi bliska i też się trochę uczyłam tańca w Stanach i nauczyciel pytający Cię o okres mógłby podpaść pod co najmniej kilka paragrafów. :694:
ODPOWIEDZ