Tancerze - serial taneczny
Obejrzałam jeden odcinek. Na siłę. Cały czas powstrzymywałam palec drgający na pilocie i usilnie zmierzający ku cyferkom skrywającym inne programy.
Ż e n a d a.
Jeśli ludzie mają mieć teraz takie wyobrażenie o życiu codziennym tancerzy, to już się boję mnóstwa męczących i irytujących rozmów ulicznych ze 'znawcami'.
Poziom tańca zerowy.
Istny pogrom.
Ż e n a d a.
Jeśli ludzie mają mieć teraz takie wyobrażenie o życiu codziennym tancerzy, to już się boję mnóstwa męczących i irytujących rozmów ulicznych ze 'znawcami'.
Poziom tańca zerowy.
Istny pogrom.
-
fijoletowa
- Posty: 196
- Rejestracja: sob kwie 19, 2008 3:33 pm
A mi ten z muchą. :)
Tak czy inaczej serial zaczyna mnie przerażać - żeby po trzech odcinkach tak nieuchronnie zbliżać się do przysłowiowego "skoku przez rekina"? (czyli momentu, w którym fabuła robi się totalnie absurdalna, żeby na siłę przyciągnąć widzów - skutek jest zazwyczaj odwrotny :P)
Układ w supermarkecie był koszmarny.
Relacja "nauczyciel - uczeń" przedstawiona jest koszmarnie nierealnie. Pedagodzy (zwłaszcza Roma i Alicja) są jakieś sztucznie nabzdyczone. Może mają obrazować stereotyp surowego nauczyciela tańca, ale u tych postaci ta surowość jest karykaturalna.
Tak czy inaczej serial zaczyna mnie przerażać - żeby po trzech odcinkach tak nieuchronnie zbliżać się do przysłowiowego "skoku przez rekina"? (czyli momentu, w którym fabuła robi się totalnie absurdalna, żeby na siłę przyciągnąć widzów - skutek jest zazwyczaj odwrotny :P)
Układ w supermarkecie był koszmarny.
Relacja "nauczyciel - uczeń" przedstawiona jest koszmarnie nierealnie. Pedagodzy (zwłaszcza Roma i Alicja) są jakieś sztucznie nabzdyczone. Może mają obrazować stereotyp surowego nauczyciela tańca, ale u tych postaci ta surowość jest karykaturalna.
[quote:87fab39f00="Czajori"]Relacja "nauczyciel - uczeń" przedstawiona jest koszmarnie nierealnie. Pedagodzy (zwłaszcza Roma i Alicja) są jakieś sztucznie nabzdyczone. Może mają obrazować stereotyp surowego nauczyciela tańca, ale u tych postaci ta surowość jest karykaturalna.[/quote:87fab39f00]
Zgadzam się z tą opinią, jest to o tyle dziwne, że obydwie aktorki uczyły się tańca i w relacjach telewizyjnych nierzadko było widać, że dobrze sie przy tym bawiły, więc wiedzą, że taki trening nie jest wyłącznie drylem wojskowym, że bywa wesoło i na luzie, czyżby więc zawinił reżyser :?
Zgadzam się z tą opinią, jest to o tyle dziwne, że obydwie aktorki uczyły się tańca i w relacjach telewizyjnych nierzadko było widać, że dobrze sie przy tym bawiły, więc wiedzą, że taki trening nie jest wyłącznie drylem wojskowym, że bywa wesoło i na luzie, czyżby więc zawinił reżyser :?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Przyznam szczerze, że choć z zasady nie oglądam TV, to wygospodarowałam sobie czas, żeby zobaczyć odcinek 1 i 3. Uważem że to był czas stracony i więcej już nie zamierzam go tracić na ten film.
Miało b yć dużo tańca, a jest go średnio. Głównie jednak męczy mnie to wszystko co w tym filmie tańcem nie jest. Akcja toczy się, bez polotu. Z zasady jak widzę film z tańcem, to nawet jeśli sam film jest średni, to jakoś się to wszysto zespala i jest OK, ale ten film zrobiony jest wybitnie nieudolnie.
Ciekawa byłam Waszych opinii, bo skoro uczycie się w szkołach baletowych, to macie lepsze rozeznanie niż ja, ale widzę, że Wy też jesteście tym filmem trochę zawiedzeni.
Miało b yć dużo tańca, a jest go średnio. Głównie jednak męczy mnie to wszystko co w tym filmie tańcem nie jest. Akcja toczy się, bez polotu. Z zasady jak widzę film z tańcem, to nawet jeśli sam film jest średni, to jakoś się to wszysto zespala i jest OK, ale ten film zrobiony jest wybitnie nieudolnie.
Ciekawa byłam Waszych opinii, bo skoro uczycie się w szkołach baletowych, to macie lepsze rozeznanie niż ja, ale widzę, że Wy też jesteście tym filmem trochę zawiedzeni.
-
Coffeina11
- Posty: 31
- Rejestracja: ndz gru 28, 2008 1:44 pm
beznadziejny jest ten serial.
po pierwsze sama obsada jest (dla mnie przynajmniej) irytująca, taka sztuczna, po drugie choreografia wcale mi się nie podoba, a po trzecie sam pomysł nakręcenie takiego tanecznego serialu jest dobry, ale zrealizowany został beznadziejnie przez polską produkcję. jakoś mi się nic nie podoba, ani montaż, ani sceny taneczne..
widziałam tylko pierwszy odcinek, ale z tego co piszecie, to nie będę oglądać następnych.
po pierwsze sama obsada jest (dla mnie przynajmniej) irytująca, taka sztuczna, po drugie choreografia wcale mi się nie podoba, a po trzecie sam pomysł nakręcenie takiego tanecznego serialu jest dobry, ale zrealizowany został beznadziejnie przez polską produkcję. jakoś mi się nic nie podoba, ani montaż, ani sceny taneczne..
widziałam tylko pierwszy odcinek, ale z tego co piszecie, to nie będę oglądać następnych.
A co powiecie o samej grze aktorskiej?
Totalna katastrofa;( Chorobliwa sztuczność i jakby... wrażenie kompletnego nie radzenia sobie z rolą (w ich oczach można wyczytać 'help! help!').
That's terrible...
W sumie to właśnie ta nieudolna gra tak koszmarnie zniechęca do kontynuowania oglądania serialu.
Bo gdyby aktorzy dobrze oddawali odgrywane role, może liczyłabym na rozwinięcie fabuły i zobaczyłabym parę kolejnych odcinków. Ale kiedy za nic w świecie nie możesz wczuć się w rolę postaci, bo po prostu nieprzerwanie czujesz ich fałsz [aktorski], to nawet przy najlepszym scenariuszu nie uruchomisz odpowiedniego odbioru.
Nie wspominając o poziomie tańca. Ale ja oglądałam jeden odcinek. Z tego co mówicie, zdarzały się lepsze układy. Nie wiem na ile, jednak przy ogóle szwanków w tym badziewiu średnio mnie to interesuje.
Liczę, że nie zdobędzie oglądalności i jak najszybciej zejdzie z ekranu. Taniec z gwiazdami jestem w stanie zaakceptować, tego NIE.
ugh.
Totalna katastrofa;( Chorobliwa sztuczność i jakby... wrażenie kompletnego nie radzenia sobie z rolą (w ich oczach można wyczytać 'help! help!').
That's terrible...
W sumie to właśnie ta nieudolna gra tak koszmarnie zniechęca do kontynuowania oglądania serialu.
Bo gdyby aktorzy dobrze oddawali odgrywane role, może liczyłabym na rozwinięcie fabuły i zobaczyłabym parę kolejnych odcinków. Ale kiedy za nic w świecie nie możesz wczuć się w rolę postaci, bo po prostu nieprzerwanie czujesz ich fałsz [aktorski], to nawet przy najlepszym scenariuszu nie uruchomisz odpowiedniego odbioru.
Nie wspominając o poziomie tańca. Ale ja oglądałam jeden odcinek. Z tego co mówicie, zdarzały się lepsze układy. Nie wiem na ile, jednak przy ogóle szwanków w tym badziewiu średnio mnie to interesuje.
Liczę, że nie zdobędzie oglądalności i jak najszybciej zejdzie z ekranu. Taniec z gwiazdami jestem w stanie zaakceptować, tego NIE.
ugh.