Ksiazki, czyli co czytacie
Ooo, "Niemcy" są fajni, ale tak naprawdę to nie da się czytać tego dramatu bez świadomości bardzo licznych odniesień kulturowych, których moim zdaniem w gimnazjum się jeszcze nie ma (u nas w klasie nikt nie miał :P, zresztą wówczas była to jeszcze siódma klasa podstawówki, nie gimnazjum, jeżeli to cokolwiek zmienia...).
Nie odchodząc zbyt daleko od tematów wojenno-okupacyjnych, to czytałam ostatnio książkę pt. "Dziewczyna komendanta". Fabuła jest niby super: młoda Zydówka udająca Polkę nawiązuje romans z hitlerowskim funkcjonariuszem, by pomóc wywiadowi. Jedyny problem to fakt, że autorka jest Amerykanką i ma drobne braki kulturowe, które wprowadzają wręcz absurdalne smaczki. Na przykład Żydzi w getcie szklankami piją sok pomarańczowy (takie delikatesy się raczej w getcie nie zdarzały, nie wspominając już o tym, że sok pomarańczowy w Polsce zrobił się popularny grubo po wojnie) albo wynoszą śmieci w workach na śmieci (podobna sytuacja - myślę, że większość forumowiczów powyżej 21 lat pamięta jeszcze latanie do śmietnika z kubłem czy innym wiadrem ;) )
Nie odchodząc zbyt daleko od tematów wojenno-okupacyjnych, to czytałam ostatnio książkę pt. "Dziewczyna komendanta". Fabuła jest niby super: młoda Zydówka udająca Polkę nawiązuje romans z hitlerowskim funkcjonariuszem, by pomóc wywiadowi. Jedyny problem to fakt, że autorka jest Amerykanką i ma drobne braki kulturowe, które wprowadzają wręcz absurdalne smaczki. Na przykład Żydzi w getcie szklankami piją sok pomarańczowy (takie delikatesy się raczej w getcie nie zdarzały, nie wspominając już o tym, że sok pomarańczowy w Polsce zrobił się popularny grubo po wojnie) albo wynoszą śmieci w workach na śmieci (podobna sytuacja - myślę, że większość forumowiczów powyżej 21 lat pamięta jeszcze latanie do śmietnika z kubłem czy innym wiadrem ;) )
[quote:c65698b833="Siunia"]Eh, ta dzisiejsza szkoła, żadna książka ci się nie może podobać bo od razu jesteś uważany za wariata[/quote:c65698b833]
Dokładnie, jak na języku polskim raz wystrzeliłam, że podobał mi się zbiór wierszy Słowackiego to mnie za jakąś wariatkę wzięli. Bo dziewczyny z mojej szkoły ograniczają się do czytania magazynów dla nastolatek i literatury młodzieżowej, albo takich romansideł w którzy hod samego początku wiadomo jak się skończy. Oczywiście nie wszyscy są tacy, bo zdarzają się ludzie z którymi można pokonwersować. Ale moja klasa minę miała niezłą jak jadąc do szkoły w autobusie czytałam Śluby Panieńskie. Od razu pytali się czy my to omawiamy, a jak się dowiedzieli że ja tak z własnej woli to czytam to stwierdzili, ze coś brałam i żebym dilera zmieniła ;P ;D
Dokładnie, jak na języku polskim raz wystrzeliłam, że podobał mi się zbiór wierszy Słowackiego to mnie za jakąś wariatkę wzięli. Bo dziewczyny z mojej szkoły ograniczają się do czytania magazynów dla nastolatek i literatury młodzieżowej, albo takich romansideł w którzy hod samego początku wiadomo jak się skończy. Oczywiście nie wszyscy są tacy, bo zdarzają się ludzie z którymi można pokonwersować. Ale moja klasa minę miała niezłą jak jadąc do szkoły w autobusie czytałam Śluby Panieńskie. Od razu pytali się czy my to omawiamy, a jak się dowiedzieli że ja tak z własnej woli to czytam to stwierdzili, ze coś brałam i żebym dilera zmieniła ;P ;D
[quote:6dc17630db="Alya"]podobał mi się zbiór wierszy Słowackiego[/quote:6dc17630db][quote:6dc17630db="Alya"]jadąc do szkoły w autobusie czytałam Śluby Panieńskie[/quote:6dc17630db]
I trzymaj tak dalej!! A ich gadaniem się nie przejmuj. Literaturę warto znać, to świadczy o klasie i kulturze człowieka, a np. Fredro, Słowacki, itp., to podstawowi autorzy, których się 'przerabia' w szkołach teatralnych!
I trzymaj tak dalej!! A ich gadaniem się nie przejmuj. Literaturę warto znać, to świadczy o klasie i kulturze człowieka, a np. Fredro, Słowacki, itp., to podstawowi autorzy, których się 'przerabia' w szkołach teatralnych!
Co do czytania w autobusie...
To ja wszystko czytam w pociągu, podobnie jak mój brat (np. Kołakowskiego przy dziewietnastolatkach, którzy zamęczają cały wagon słuchaniem ciężkiego techna bez słuchawek :roll: ) albo ja z rozwalacjącym się Tołstojem, czy najnowszym numerem Francais Present ;). Codzienne podróże pociągiem dostarczają wrażeń (nie mogę się powstrzymać... ostatnio czytam jakieś tak lektury "mały książę" czy coś w pociągu mojej relacji i słyszę baaardzo ciekawą rozmowę o tym jakie to jointy ostatnio sobie palili, później przeszło na twardsze narkotyki a mnie poprostu zamurowało... PKP mnie demoralizuje ;))
To ja wszystko czytam w pociągu, podobnie jak mój brat (np. Kołakowskiego przy dziewietnastolatkach, którzy zamęczają cały wagon słuchaniem ciężkiego techna bez słuchawek :roll: ) albo ja z rozwalacjącym się Tołstojem, czy najnowszym numerem Francais Present ;). Codzienne podróże pociągiem dostarczają wrażeń (nie mogę się powstrzymać... ostatnio czytam jakieś tak lektury "mały książę" czy coś w pociągu mojej relacji i słyszę baaardzo ciekawą rozmowę o tym jakie to jointy ostatnio sobie palili, później przeszło na twardsze narkotyki a mnie poprostu zamurowało... PKP mnie demoralizuje ;))
Ja zawsze dużo czytałem w autobusach tramwajach i bardzo mi brakuje tego odkąd zacząłem jeździć samochodem. (Czyli już od daaawna...)
Bardzo się cieszyłem, że jeżdżąc autem zaoszczędzę czas który będę mógł poświecić na takie właśnie małe przyjemności jak choćby czytanie w spokoju w domku. I co ?? Guzik prawda. Zaoszczędzony czas poszedł się p... Czyli i tak spędzam go w pracy. Ale i tak bez książek nie wytrzymuje. I zawsze znajdę czas by czytać. Ostatnio caaałkiem fajną książkę której autora nie pomnę o tytule "Dyscyplina"[size=9:9a1de9483a] (coś czego mi brakuje nawiasem mówiąc...) [/size:9a1de9483a]Świetna historia a w dodatku świetnie wpleciona fizyka kwantowa filozofia dalekiego wschodu. Wciąga...
Torin
Bardzo się cieszyłem, że jeżdżąc autem zaoszczędzę czas który będę mógł poświecić na takie właśnie małe przyjemności jak choćby czytanie w spokoju w domku. I co ?? Guzik prawda. Zaoszczędzony czas poszedł się p... Czyli i tak spędzam go w pracy. Ale i tak bez książek nie wytrzymuje. I zawsze znajdę czas by czytać. Ostatnio caaałkiem fajną książkę której autora nie pomnę o tytule "Dyscyplina"[size=9:9a1de9483a] (coś czego mi brakuje nawiasem mówiąc...) [/size:9a1de9483a]Świetna historia a w dodatku świetnie wpleciona fizyka kwantowa filozofia dalekiego wschodu. Wciąga...
Torin