To najczęstsze pytanie jakie zadają mi znajomi to "A to Tobie się tak chce po lekcjach tyle godzin na treningu siedzieć? Mi by się nie chciało!". W sumie jak mówię im, ze nie idę na imprezę z nimi bo mam trening to trochę dziwnie na mnie patrzą, ale Ci bliżsi znajomi wiedza, ze to dla mnie ważne i nawet nie proponują mi jakiegoś wypadu wtedy gdy mam trening ;) Oczywiście jak przychodzą na występ to mówią, że już wiedzą dlaczego tak to lubię. A drugie pytanie jakie zawsze w szkole słyszę : "A jak ty tak na tych palcach stoisz? Ja tak próbuje i nie potrafię, nawet jak w butach jestem ;P " Ale mi si wtedy śmiać chce ;) Ale ogólnie to ludzie to, ze tańczę odbierają pozytywnie, szczególnie jak mówię, ze balet albo modern.
Mamy w szkole zamiast jedenej lekcji w-f taniec . Raz na jednej lekcji oglądalśmy Step Up 2 i gdy było choć troszkę klasyki to patrzyli się na mnie jak na jakiegośc dziwoląga i podnosili ręce do góry i robili komiczne miny :? . Zadają mi pytania w stylu jak mogę chodzić na balet , czy tam się robi takie coś itp. A gdy powiedziałam młodszym dziewczyna ,że chodze na balet to chciały żebym dała nogę na lampe ( czego te dziewczyny nie wymyślą :lol: ) i zrobiła szpagat ...... to ja z anielską cierpliwością tłumaczyłam im ,że nie jestem na tyle rozciągnięta itd.
na studiach, które zaczęłam 2 tygodnie temu ludzie patrzą z wielkimi oczami jak zrobię coś typu "stanie na dwóch nogach i przyciągnięcie nosa do kolan".
Tego POWINNO się uczyć na wf ;p U nas nic poza siatką i koszykówką nie robimy. A jakieś rozciągnięcie to myślę, że przydałoby się każdemu.
U mnie w klasie na szczęście nikogo to nie dziwi, jak ktoś jest rozciągnięty, bo mam sporo ludzi, którzy byli bądź są związani z tańcem albo jakimś sportem :)
Tak, tak Jurku! Zgadzam sie z Tobą ze mną było podobnie. Szkoda tylko, ze tak póżno sie z tego otrzasnąłem. Ale jak wiesz to z wiekiem ubywa testosteronu i człowiek niewieścieje albo dziecinnieje :) Oczywiscie, wybacz troche zażartowałem