Filmy baletowe w Internecie (linki)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

[quote20="jurecq"]jeszcze jedna rzecz - nie powinno sie podpierac/opierac swojej TFU!rczosci na czyms co zostalo zgodnie przez historie uznane za sztuke, zle sie to zazwyczaj konczy... wg mnie dobrym przykladem jest 'jezioro' bourne'a, gdzie absolutnie nowa jakos powstala z wlasciwym odniesieniem do pierowowzoru; temu cyrkowi - choc imponujacemu sprawnoscia - tego stopnia i poziomu jednak brakuje.[/quote20]
Owszem, często tak właśnie bywa, nawet bardzo często, ale akurat odnośnie "Jeziora.." Bourne'a mam bardzo pozytywne wrażenia i cenię tą choreografię. Oczywiście tam treść została przetransponowana zupełnie, ale po to, aby opowiedzieć inną bardzo ważną historię. Czasem twierdzi się, że w celu ukazania historii człowieka chorego na schizofrenię (czytałam takie opinie), ale chyba przede wszystkim człowieka cierpiącego z powodu braku miłości. Oczywiście tutaj wchodzą w grę jeszcze względy estetyczne, czyli u niektórych niesmak może budzić męski łabędzi corps de ballet, ale jak już mówiłam, dla mnie sztuka ma wymiar przede wszystkim użytkowy i forma powinna być raczej podporządkowana przekazowi, nie odwrotnie;) Dokładnie tak samo odczuwam jeśli chodzi o inne choreografie baletów współczesnych, choć wiadomo, że nigdy nie za wszystkim się przepada z różnych względów.

[quote20="Father"]Bzdura! Nic takiego nie sugerowałem. Skąd to sie zalęgło w Twojej głowie? Masz wybitne zdolności do nadimpretacji :o[/quote20]
Otóż proszę skąd zalęgło się to w mojej głowie:
[quote20="Father"]Przecież treść czyli libretto jest niesamowicie wzniosła i zawsze aktualna a zatem żadna forma nie jest w stanie ją przerosnąć.[/quote20]
"Żadna forma nie jest w stanie ją (chyba - "jej)" przerosnąć". Piszesz, że żadna forma nie jest w stanie przerosnąć treści (wzniosłej), skąd można wnioskować, że według Ciebie jakiejkolwiek by formy nie przybrał ruch, całość i tak będzie uszlachetniona przez wzniosłe libretto, o ile takowe oczywiście istnieje. Nic innego z tego odczytać nie można, a jeśli nie to miałeś na myśli, to jak widać, nie potrafiłeś tego wyrazić w swojej wypowiedzi, na co ja osobiście nic nie poradzę, ponieważ nie czytam w Twoich myślach i tym bardziej nie odpowiadam za klarowność czyichś tekstów bądź jej brak. Zinterpretowałam to, co napisałeś i rzeczywiście wyszła.. no właśnie, to co napisałeś na początku zacytowanego przeze mnie Twojego posta, bez urazy, oczywiście;)

Cóż, rzeczywiście chyba ta dyskusja ma niewielki sens, ale dobrze, że przynajmniej zostały nareszcie sformułowane jakieś sensowne wnioski przez Blanche i jurecq. Przede wszystkim ta wypowiedź bardzo dobrze podsumowuje cały ten dyskurs i chyba czytając ją, bez sensu jest dalej pytać, dlaczego to akrobatyka nie tylko nie powinna, ale zapewne też nigdy nie wejdzie do baletu:
[quote20="Blanche"][quote20="Father"]I tego nie zrozumiesz. Ponieważ upierasz się z uporem godnym maniaka iż elementy akrobatyczne zaburzają percepcję artyzmu w balecie. 8) [/quote20]
Jak dla mnie zaburzają, bo nie chciałabym oglądać baletu (podkreślam - baletu, bo w tym momencie nie mówię o chińskim cyrku, co o [u20]włączeniu podobnej akrobatyki do baletu[/u20]), gdzie ekscytujący jest piruet na głowie partnera czy arabeska na jego ramieniu, ale taki, gdzie ten ruch wyraża coś więcej. A dziś miałam świetny tego przykład, gdy oglądając krótki reportaż o Jeziorze z Ulianą Lopatkiną dostałam gęsiej skórki widząc fragment jej białego adagio. I nie miało to związku z jej ponadszpagatami czy nadzwyczajną równowagą, co ma miejsce w chińskim cyrku.[/quote20]
Dokładnie tak :)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Ale przecież nikt nie mówi, że macie 'dostawać gęsiej skórki' od chińskiego cyrku, tak jak nikt nie oczekuje katharsis od oglądania popisów żonglerskich albo woltyżerki! Nie mieszajmy pojęć, ludzie...
Zamiast docenić coś fajnego, to najlepiej obrzucić do błotem - jakie to zaściankowe i niestety bardzo często nasze 'polskie'...

A i balet klasyczny to też przede wszystkim forma bardzo zestetyzowana, a że niektórym ta akurat forma trafia na odpowiedni przycisk w duszy, to inna sprawa... Są i tacy, którzy uważają ją za płytką i nudną - ich święte prawo do własnego gustu, które nie ma absolutnie nic wspólnego z niedocenianiem danej dziedziny sztukiczy rzemiosła!

Ech, trochę otwartości myślenia, błagam... Nie tylko sama "wielka sztuka" i "wielkie wzruszenia" istnieją na świecie, nikt nie czyta jedynie Joyce'a i Szekspira, na zmianę z oglądaniem archiwalnych nagrań spektakli Grotowskiego, a na deser opera. Raz wyjście na balet, raz do knajpy, a raz do cyrku. I co w tym złego??
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quotef5="Joanna"]Ech, trochę otwartości myślenia, błagam... Nie tylko sama "wielka sztuka" i "wielkie wzruszenia" istnieją na świecie, nikt nie czyta jedynie Joyce'a i Szekspira, na zmianę z oglądaniem archiwalnych nagrań spektakli Grotowskiego, a na deser opera. Raz wyjście na balet, raz do knajpy, a raz do cyrku. I co w tym złego??[/quotef5]
Kurde! Nie doceniałem Ciebie. Coraz bardziej mi sie podobasz. :smile:
[quotef5="Ewa J."] skąd można wnioskować, że według Ciebie jakiejkolwiek by formy nie przybrał ruch, całość i tak będzie uszlachetniona przez wzniosłe libretto,[/quotef5]
A to wcale nie znaczy, że bedzie to sztuką i napewno nie zostaniesz słynnym choreografem tworząc takie dzieło , jak sama piszesz, ale masz szansę zostać kierowniczką skansenów baletowych :D
'Szlachetnymi ideami jest wybrukowana droga do piekła" inaczej mowiąc można dobrze chciec a i tak wyjdzie g....
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b7a]x[/b7a]
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

[quote4b="Father"]Czas pokaże czy elementy akrobatyki wejdą do klasyki. Coś wejść musi jak nie akrobatyka to co? :?: [/quote4b]
Ale do baletu cały czas coś wchodzi, jednak jest to rozłożone w takim czasie, że tego nawet nie zauważamy. Przecież nawet gimnastyczne rozciągnięcie (które w sumie w jakimś stopniu do akrobatyki można zaliczyć, a przynajmniej ma w tym jakieś korzenie) to nie kwestia kilku ostatnich lat, ale sięga na upartego nawet 50 lat wstecz. Mi osobiście takie ewolucyjne zmiany odpowiadają, bo przynajmniej nie obudzę się w świecie, gdzie elementy chińskiego cyrku będą najbardziej wyrafinowanymi momentami Jeziora łabędziego ;) (ten przykład to oczywiście mocna przesada, więc proszę nie brać tego całkowicie na poważnie).
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote27="Blanche"]Ale do baletu cały czas coś wchodzi, jednak jest to rozłożone w takim czasie, że tego nawet nie zauważamy. Przecież nawet gimnastyczne rozciągnięcie (które w sumie w jakimś stopniu do akrobatyki można zaliczyć, a przynajmniej ma w tym jakieś korzenie) to nie kwestia kilku ostatnich lat, ale sięga na upartego nawet 50 lat wstecz.[/quote27]
Zgoda! A wiec po co ta kłótnia :smile:
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Bo jest jeszcze kwestia, czy to dobrze wpływa na balet. Ale to kwestia zdecydowanie na inną rozmowę ;).
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Do baletu nic włazić nie powinno :)
On powinien pozostać pewna zamkniętą całością - pewnym świadectwem epoki która go stworzyła.
Ale mówię tutaj o klasycznym i to nawet KLASYCZNYM balecie.
Za to jak najwięcej baletu widziałbym w innych formach tańca - formach jak najbardziej współczesnych !!

Torin vel konserwa :)
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b10]x[/b10]
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Zupełnie zmieniam temat, ale chciałam Wam pokazać bardzo fajne nagranie Pas de deux z Korsarza w wykonaniu jakiejś azjatyckiej pary z konkursu
http://www.youtube.com/watch?v=zXrla0UUZlU&feature=rec-HM-rev-rn
Co takiego mnie urzekło?
Świetna technika, choć brak dużego rozciągnięcia, zupełnie mi to nie przeszkadza (aż sama się zdziwiłam) i taki wyraz... bardzo młodzieńczy uśmiech i radość tańca. Szczególnie urzekająca jest ta dziewczyna... a co Wy o niej sądzicie?
ODPOWIEDZ