Czy czegoś żałujecie?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
veronik@
Posty: 96
Rejestracja: ndz sie 31, 2008 6:12 pm

Post autor: veronik@ »

Ja żałuję, że nie zapisałam się na balet co najmniej kilka lat wcześniej.
Przesiedziałam bezczynnie niecałe dwa lata szukając szkoły. Nie mogłam się do tego zabrać. Aż w końcu zaczęłam tańczyć mając 13 lat. To stanowczo za dużo, żeby zostać zawodową tancerką :cry:
Ale chodzę na balet i od chwili, w której się na niego zapisałam już niczego nie żałuję ! Dzięki baletowi znalazłam sens życia .. naprawdę tak uważam.
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Nie, 13 lato to wcale nie za dużo. Czasem nawet przyjmują w tym wieku do OSB (przypadek mojej koleżanki z klasy)
SYJKA
Posty: 164
Rejestracja: śr lut 20, 2008 7:15 pm

Post autor: SYJKA »

Zgadzam się z Raisą. 13 lat to jeszcze dopuszczalny wiek. :wink:
Yoko
Posty: 17
Rejestracja: ndz lut 21, 2010 3:55 pm

Post autor: Yoko »

Ja żałuję, że nie poszłam do tej OSB,a miałam iść! Ale ze mnie ignoranta jedna! :evil: Szkoda, że nie ma czegoś takiego jak wehikuł czas.
Edeline
Posty: 12
Rejestracja: ndz cze 28, 2009 3:51 pm

Post autor: Edeline »

czego żałuję? co jest mojej winy to napewno mojego braku systematyczności jak bylam młodsza-chodziłam na zajęcia taneczne [co prawda cheereleaders ale zawsze coś] ale czesto opuszczałam treningi, a kiedy się zmobilizowałam to było za późno bo wypadła z drużyny
a nie z mojej winy-to że rodziców nie bylo stać na szkołę baletową, gdzie chcieli mnie posłac ale nie mieli pieniędzy na moje dojazdy itp.

ale teraz nadrabiam w innym technikach.
Agne$
Posty: 364
Rejestracja: wt kwie 06, 2010 8:42 am

Post autor: Agne$ »

Ja żałuję ,że nie dąże do celu i jestem na coś zdecydowana w 100% ponieważ, ułatwiło by mi to życie. Mam szanse jeszcze iść do osb ale nie jestem pewna czy na pewno to chcę. Oczywiście kocham balet (chodzę do sb) tylko nie wiem czy to jest napewno to co chcę. Właściwie to zmienić swoje życie , opuścić swoją kochaną klasę na balecie i w szkole. Gdybym była na coś zdecydowana to wiem żeby ułatwiło mi to życie... A tak to się zastanawiam,

Dobrze zrobiłam?
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

nie wiem ile masz lat, ale z tego co napisałaś wynika, że jesteś bardzo młodziutka osobą. W takim młodym wieku pewna niepewność, potrzeba akceptacji dla decyzji, "bycia czasem pokierowanym" przez kogoś są bardzo naturalne :) . Nie determinuje to Twojego charakteru, w sensie, ze jak dziecko w wieku 9 lat nie wie czy chce tanczyc czy nie tzn, ze cale zycie bedzie niezdecydowane: nie , nie. To jest teraz psychologicznie związane z okresem wzrastania, dojrzewania. Dlatego ciężar decyzji co do tego, czy dziecko 10, 9 letnie cos trenuje, uczy sie gry na jakims instrumencie, decyduje sie na SB spoczywa głównie na rodzicach, oni powinni jakos w Ciebie wejsc, rozpoznac, dopomoc Ci. A to rzeczywiscie problem, ze nauke w SB trzeba zaczac tak wczesnie. Życze Ci jak najlepszych decyzji i roztropnych osob, ktore Ci jakos w tym pomoga i pokieruja.
Agne$
Posty: 364
Rejestracja: wt kwie 06, 2010 8:42 am

Post autor: Agne$ »

29 kwietnia skończę 12lat :)
Katerina
Posty: 62
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 7:45 am

Post autor: Katerina »

Żałuję , że tak późno poznałam co to balet!
Obracałam się w tym czasie w wielu technikach tańca... flamenco, nowoczesny, hip hop itd
Żałuję że gdy mama mi mówiła że powinnam zrobić sobie przygotowanie baletowe chociażby to mówiłam " No co Ty mamo! Ja w rajstopach?! " :)) heh...
No a jednak- Ja w rajstopach. :)
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

ja żałuje ze nie urodziłam sie w latach 60' na pld Bronxie 8)
no i przy okazji ze jak mialam 10 lat mama nie zaprowadzila mnie na rekrtacje do SB...
wielu rzeczy zaluje... :roll: ale nie bede sie tu nad sobą użalac :D zbyt długo by to trwało :D
ODPOWIEDZ