Dzisiaj rozciągałam się pod Kauflandem, to był dopiero odchył!
(szczególnie, że było zimno, byłam w płaszczu i w dżinsach i miałam dwa jamniki na smyczy przy sobie )
Ja uwielbiam słuchać wody...ale gdy znajduję się pod nią...ta dziwna, głucha cisza, przytłumione dźwięki...takie...dziwne a jednocześnie fascynujące...
ja się zajmowałam kiedyś magią i wróżbiarstem, jak byłam młodsza, niestety jednak złe rzeczy jednak się zaczęły dziać w domu więc zostawiłam to. moja mama też kiedyś się podobnymi rzeczami zajmowała i zauważyła również, że w domu niestety niedobre rzeczy się dzieją, natomiast inni domownicy tego nie odczuwali. jakiś czas temu powróciłam jednak do wróżenia - czasem sobie stawiam sobie kabałę klasyczną, umiem też wróżyć z ręki i z kształtu głowy, ale tego raczej nie praktykuję już tak często, bo z reguły nie wróżę ludziom [no chyba że mnie na przykład jakiś chłopak interesuje xD]. jednak biorę to już na większy dystans.
[b43]Maron[/b43] uczyłaś się chiromancji? Ja też wiele książek na ten temat przeczytałam, ale interpretuje na swój sposób...niestety męczy mnie to bardzo i muszę odpocząć po kilku takich seansach...kabały stawiać nie potrafię, ale za to za pomocą kryształu (mianowicie ametystu, bo jest moim kamieniem)...ale z kształtu głowy? Nigdy o czymś takim nie słyszałam...opowiedz mi o tym, bo jestem niezmiernie ciekawa...i skąd czerpiesz wiedzę
Okultyzmem zajmuję się od pięciu lat i muszę powiedzieć, że z tym się skończyć nie da...raz chciałam rzucić całkowicie to wszystko, ale po, dokładnie, pół roku zaczęły mnie prześladować w nocy jakieś głosy, cienie...mogłam nawet poczuć na sobie dziwny chłód jakby ktoś nade mną sapał...gdy wróciłam - ucichło...
[b50]Shecharchoret[/b50], z całym szacunkiem, ale chyba nie mogę przejść obok tego obojętnie czy ty zajmujesz się "złem"?-może źle to ujęłam, ale sama nazwałaś to okultyzmem, a okultyzm dotyczy oddaniu się złym mocom, diabłu.
Jeżeli tak jest to może spróbuj jednak to rzucić-porozmawiaj z kimś dorosłym, doświadczonym, może księdzem lub zakonnikiem. Mieszanie się w złem moce jest bardzo, ale to bardzo niebezpieczne.
sorry za ot
[b34]Giselle12[/b34], Okultyzm nie jest niczym złym...ja zajmuję się białą magią...i nie ma potrzeby rozmawiania z Waszymi przewodnikami duchowymi, gdyż ich nie potrzebuję...zajmuję się tym już od pięciu lat, jak zresztą pisałam powyżej, i cały czas staram się poszerzać swą wiedzę na ten temat...katoliccy przewodnicy duchowi wmawiają iż magia i satanizm to coś złego...otóż nie...już wiele lekcji religii poprowadziłam na ten temat i nawet księża czasem przyznają rację...może nie tak do końca, ale brakuje im kontrargumentów...
Otóż w złe moce mieszanie się nie jest złe...jednakże musi być to osoba odpowiedzialna za swe czyny i świadoma swych postępowań...ja, jak mówiłam, zajmuję się białą magią...nie jest ona ani trochę niebezpieczna...jest to przede wszystkim astrologia, zielarstwo, lecznictwo niekonwencjonalne, etc...
proponuję ten temat zakończyć. Każdy jak widać zostanie przy swoim zdaniu. Tak czy inaczej, jakby jakaś młoda osoba czytała i się po tych słowach zaczęła interesować magią itd to odradzam i przestrzegam. Z moich skromnych obserwacji ludzi wynika, że prędzej się przez to można wpędzić w melancholię i depresję i niezadowolenie z życia niz w coś ciekawego. Są dużo ciekawsze i przynoszące dużo przyjemności i zadowolenia rzeczy jak np sport czy taniec czy balet . To tak dla mlodych osob, ktore moze chcialyby spobowac.
[b31]Shecharchoret[/b31], któraś z nas nie rozumie pojęć
o ile ja wiem to satanizm jest wyznawaniem diabła jako bóstwa, a nie powiesz mi, że to jest ok i całkiem w porządku.
przemyśl to jeszcze-głosy, cieni nie są zbyt naturalne (pomijam głosy ludzi i cienie ze słońca )
koniec ot-ponieważ się rozgadałyśmy o magii można zrobić nowy temat, ale tu już nie róbmy bałaganu