Podziel się tym ze wszystkimi...
A ja mam zupełnie inną sprawę... i dosyć pilną. Moje gimnazjum bierze udział w konkursie na "Projekt z klasą" w którym zostaje nagrodzonych 10 pierwszych miejsc nagrodą pieniężną. Organizujemy wymianę uczniów, i pod koniec maja jedziemy do Francji, a w przyszłym roku Francuzi przyjadą do nas. Zrobiliśmy naprawdę dużo, nawiązaliśmy kontakty, a także przygotowaliśmy musical opowiadający o tradycjach naszego regionu (w którym notabene występuję ;) ). W każdym razie chciałam prosić was o pomoc przy głosowaniu: wystarczy wejść na stronę [URL=http://www.nowaera.pl/component/projektzklasa/projekty/pokaz/221.html]http://www.nowaera.pl/component/projektzklasa/projekty/pokaz/221.html[/URL] i kliknąć: "głosuj". Można głosować raz dziennie z jednego IP. Każdy głos się liczy, a głosować można do 30 kwietnia :) (wiem, ze późno się zorientowałam, ale dotychczas mieściliśmy się w tych 10 pozycjach, więc nie chciałam zawracać wam głowy, ale teraz gdy mamy miejsce 12 potrzebujemy pomocy) :)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Fatherku, ale o co Ci chodzi z ta kasą? Jesli ja nie am nic i Ty nie masz nic to mamy w sam raz tyle żeby być razem :) A na serio - jesli we wszystkich sprawach, w tym finansowych panuje w związku ełne porozumienie to temat "kasa" nie istnieje i do sprawy slubu tez nic nie ma. Ślub cywilny kosztuje niecałe 90 zł i jesli nie ma sie ochoty na żadne ozdóbki to mozna g brac w każdej chwlili i bez żadnej kasy. :)
[quote:64f44d79e2="Lienka"]Gratulacje Kasiu :)
[quote:64f44d79e2="Sagittaire"]Kasiu - mądrze mówisz, to jest zawsze bolączka złudzeń, jak się oczekuje, ze po ślubie sie wszystko zmieni- jest tak samo[/quote:64f44d79e2]
Moim zdaniem to kwestia podejścia do ślubu ;) Jeżeli to ślub cywilny to masz rację, zwykle to tylko formalność i wiele nie zmienia, ale jeśli to sakrament, to zmienia wszystko, chociaż niekoniecznie na zewnątrz. :)[/quote:64f44d79e2]
Nie rozumiem rozróznienia : slub cywiliny nic nie zmienia - to formalnośc, slub kościelny - sakrament - zmienia wszystko. W obu w obliczu rawa i swoim nawzajem stajemy się jednoscią, tworzymy cos razem i do czeoś się zobowiazujemy. W cywilnym przed Państwem i sobą nawzajem, w kościelnym - przed Bogiem, soba i kościołem. Jesli ktos nie uznaje (nie wierzy) w sakramentalny wymiar slubu kościelnego (religijnego) to na tym samamym oziomie traktuje cywilny - jako pokazanie sobie nawzajem i innym że chce sie być razem. No i ze względów prawnych wile ułatwia ;))) bycie mężem i zoną a nie partnerami czy nie daj Boze "konkubentami" brrrrrrrrrrr
[quote:64f44d79e2="Lienka"]Gratulacje Kasiu :)
[quote:64f44d79e2="Sagittaire"]Kasiu - mądrze mówisz, to jest zawsze bolączka złudzeń, jak się oczekuje, ze po ślubie sie wszystko zmieni- jest tak samo[/quote:64f44d79e2]
Moim zdaniem to kwestia podejścia do ślubu ;) Jeżeli to ślub cywilny to masz rację, zwykle to tylko formalność i wiele nie zmienia, ale jeśli to sakrament, to zmienia wszystko, chociaż niekoniecznie na zewnątrz. :)[/quote:64f44d79e2]
Nie rozumiem rozróznienia : slub cywiliny nic nie zmienia - to formalnośc, slub kościelny - sakrament - zmienia wszystko. W obu w obliczu rawa i swoim nawzajem stajemy się jednoscią, tworzymy cos razem i do czeoś się zobowiazujemy. W cywilnym przed Państwem i sobą nawzajem, w kościelnym - przed Bogiem, soba i kościołem. Jesli ktos nie uznaje (nie wierzy) w sakramentalny wymiar slubu kościelnego (religijnego) to na tym samamym oziomie traktuje cywilny - jako pokazanie sobie nawzajem i innym że chce sie być razem. No i ze względów prawnych wile ułatwia ;))) bycie mężem i zoną a nie partnerami czy nie daj Boze "konkubentami" brrrrrrrrrrr
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
[b:253bc4818c]ebaleciaro[/b:253bc4818c] to, że się dostałaś najbardziej świadczy o twoich umiejętnościach! :) Wszyscy w ciebie wierzymy, a jeśli ciężko pracowałaś na pewno dasz sobie radę :)
A ja znowu proszę o głosy: [URL=http://www.nowaera.pl/component/projektzklasa/projekty/pokaz/221.html]http://www.nowaera.pl/component/projektzklasa/projekty/pokaz/221.html[/URL] klikamy "głosuj" (zielony prostokąt). Z jednego IP można głosować raz dziennie :) Do 30 kwietnia :) Za wszystkie głosy dziękuję..
A ja znowu proszę o głosy: [URL=http://www.nowaera.pl/component/projektzklasa/projekty/pokaz/221.html]http://www.nowaera.pl/component/projektzklasa/projekty/pokaz/221.html[/URL] klikamy "głosuj" (zielony prostokąt). Z jednego IP można głosować raz dziennie :) Do 30 kwietnia :) Za wszystkie głosy dziękuję..
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Na egzaminie robimy wszystko to, co robi się na normalnej lekcji t. klasycznego. Najpierw ćwiczenia przy drazku, pózniej środek, skoki i pointy. Wszystko jest ułożone wg tego schematu, cały egzamin trwa godzinę. I dzięki :)!
A tak w ogóle to skoro jesteś z Poznania to moglabys wpaść na Dzień Otwarty 14 maja w OSB i zobaczyć jak to u nas wyglada.
A tak w ogóle to skoro jesteś z Poznania to moglabys wpaść na Dzień Otwarty 14 maja w OSB i zobaczyć jak to u nas wyglada.
[quote:0465bafb51="Kasia G"]Lienka napisał/a:
Gratulacje Kasiu :)
Sagittaire napisał/a:
Kasiu - mądrze mówisz, to jest zawsze bolączka złudzeń, jak się oczekuje, ze po ślubie sie wszystko zmieni- jest tak samo
Moim zdaniem to kwestia podejścia do ślubu ;) Jeżeli to ślub cywilny to masz rację, zwykle to tylko formalność i wiele nie zmienia, ale jeśli to sakrament, to zmienia wszystko, chociaż niekoniecznie na zewnątrz. :)
Nie rozumiem rozróznienia : slub cywiliny nic nie zmienia - to formalnośc, slub kościelny - sakrament - zmienia wszystko. W obu w obliczu rawa i swoim nawzajem stajemy się jednoscią, tworzymy cos razem i do czeoś się zobowiazujemy. W cywilnym przed Państwem i sobą nawzajem, w kościelnym - przed Bogiem, soba i kościołem. Jesli ktos nie uznaje (nie wierzy) w sakramentalny wymiar slubu kościelnego (religijnego) to na tym samamym oziomie traktuje cywilny - jako pokazanie sobie nawzajem i innym że chce sie być razem. No i ze względów prawnych wile ułatwia ;))) bycie mężem i zoną a nie partnerami czy nie daj Boze "konkubentami" brrrrrrrrrrr[/quote:0465bafb51]
Oczywiście, że ślub, cywilny czy kościelny coś zmienia zawsze, chociażby ze względów prawnych i, że w sytuacji, kiedy bierze się tylko ślub cywilny, to ma on znaczenie, w pewnym sensie podobne do ślubu kościelnego :) Odnosiłam się do stwierdzenia Sagittaire, że to złudzenie, że po ślubie coś się zmieni. I ślub cywilny i kościelny coś zmieniają, ale w zupełnie innym wymiarze. Sakrament małżeństwa to nie jest tylko pokazanie Bogu, sobie, innym miłości, bo wszyscy, Bóg też, wiedzą o tym już wcześniej, to jest przysięga złożona sobie na wzajem przed Bogiem, który przez to wchodzi w pewien sposób do tej relacji i zmienia w niej wszystko. Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć, ani skonkretyzować na czym ta zmiana miałaby polegać, może jak wyjdę za mąż, będę to umiała wyjaśnić lepiej ;)
Zastanawiam się czy porównywanie ślubu cywilnego i kościelnego w ogóle ma sens. Oba odpowiednio traktowane są wspaniałe i ważne, a reszta to tylko kwestia światopoglądu :)
Gratulacje Kasiu :)
Sagittaire napisał/a:
Kasiu - mądrze mówisz, to jest zawsze bolączka złudzeń, jak się oczekuje, ze po ślubie sie wszystko zmieni- jest tak samo
Moim zdaniem to kwestia podejścia do ślubu ;) Jeżeli to ślub cywilny to masz rację, zwykle to tylko formalność i wiele nie zmienia, ale jeśli to sakrament, to zmienia wszystko, chociaż niekoniecznie na zewnątrz. :)
Nie rozumiem rozróznienia : slub cywiliny nic nie zmienia - to formalnośc, slub kościelny - sakrament - zmienia wszystko. W obu w obliczu rawa i swoim nawzajem stajemy się jednoscią, tworzymy cos razem i do czeoś się zobowiazujemy. W cywilnym przed Państwem i sobą nawzajem, w kościelnym - przed Bogiem, soba i kościołem. Jesli ktos nie uznaje (nie wierzy) w sakramentalny wymiar slubu kościelnego (religijnego) to na tym samamym oziomie traktuje cywilny - jako pokazanie sobie nawzajem i innym że chce sie być razem. No i ze względów prawnych wile ułatwia ;))) bycie mężem i zoną a nie partnerami czy nie daj Boze "konkubentami" brrrrrrrrrrr[/quote:0465bafb51]
Oczywiście, że ślub, cywilny czy kościelny coś zmienia zawsze, chociażby ze względów prawnych i, że w sytuacji, kiedy bierze się tylko ślub cywilny, to ma on znaczenie, w pewnym sensie podobne do ślubu kościelnego :) Odnosiłam się do stwierdzenia Sagittaire, że to złudzenie, że po ślubie coś się zmieni. I ślub cywilny i kościelny coś zmieniają, ale w zupełnie innym wymiarze. Sakrament małżeństwa to nie jest tylko pokazanie Bogu, sobie, innym miłości, bo wszyscy, Bóg też, wiedzą o tym już wcześniej, to jest przysięga złożona sobie na wzajem przed Bogiem, który przez to wchodzi w pewien sposób do tej relacji i zmienia w niej wszystko. Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć, ani skonkretyzować na czym ta zmiana miałaby polegać, może jak wyjdę za mąż, będę to umiała wyjaśnić lepiej ;)
Zastanawiam się czy porównywanie ślubu cywilnego i kościelnego w ogóle ma sens. Oba odpowiednio traktowane są wspaniałe i ważne, a reszta to tylko kwestia światopoglądu :)