Dziadek do orzechów w TW-ON

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
tata
Posty: 5
Rejestracja: pt cze 10, 2011 8:17 pm

Dziadek do orzechów w TW-ON

Post autor: tata »

Dzisiaj premiera Dziadka do orzechów.
Ciekawy jestem Waszych opinii.
Wiem, że scenografia i kostiumy bedą powalające; niestety chyba kosztem tańca :(
Chiaranzana
Posty: 349
Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am

Post autor: Chiaranzana »

Ja tez jestem ciekawa opinii, ostatnio bardzo tesknie za Dziadkiem ...
Ayaka
Posty: 368
Rejestracja: pt sie 26, 2005 3:35 pm

Post autor: Ayaka »

Filmik na temat inscenizacji "Dziadka..."
http://www.youtube.com/watch?v=4KRCXkKIw5I

Też jestem ciekawa opinii po spektaklu.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

moje refleksje na blogu http://www.naczubkachpalcow.pl/
Kasul
Posty: 116
Rejestracja: sob sie 08, 2009 2:59 pm

Post autor: Kasul »

Ja mogę powiedzić tak:
Ta wersja dziadka nie oddaje właściwego (dla tego akurat baletu)świątecznego nastroju.Choreografia nie zawsze zgadza się z muzyką, niektóre tańce(np.arabski-o,zgrozo :shock: )są bardzo, ale to baaardzo przesadzone.Lekki chaos na scenie,( wrażenie braku techniki,wprowadzenie tańca greckiego).Jednak wspaniałe pas de deux-wariacja Klary kojarzy mi się ze starym, dobrym "Dziadkiem". To, co widziałam, mogło być jeszcze nie dopracowane, ponieważ widziałam tylko próbę generalną, ale to także nie jest tylko moja opinia.Podzielają ją także muzycy oraz niektórzy tancerze i pedagodzy baletu.
Jednak bardzo ciekawy pomysł - akcja drugiego aktu dzieje się jakby we wnętrzu kamery...
Plus uznanie dla uczniów szkoły baletowej za odegranie scenek aktorskich!
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[color=green:a0b4ef829a]OK to poszłam po rozum do głowy i skorygowałam tekst, wycinając lub modyfikując co "smaczniejsze" fragmenty, żeby czynił zadośc kulturze i wymaganiom forum ;) Przepraszam wszystkich , którzy czytali poprzedni tekst, bo troche się w nim zagalopowałam[/color:a0b4ef829a]

Jak dla mnie piątkowa premiera Dziadka do orzechów i króla myszy (Polski Balet Narodowy) to najsłabszy spektakl, jaki zaproponował K.Pastor odkąd został szefem Polskiego Baletu Narodowego. Do tej pory każda premiera, której podejmował się Pastor ogromnie mnie ujmowała i od strony zamysłu choreografa i od strony konstrukcji i ruchu i od strony wykonania. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się narzekac na spektakl, który został wprowadzony na warszawska scenę "pod jego okiem", ale wczoraj nadszedł ten dzień, że muszę.



Przede wszystkim zawiodła [b:a0b4ef829a]choreografia. [/b:a0b4ef829a] Obrazowo mozna powiedziec, że ten Warszawski Dziadek w choreografii T. Schayk i W. Eagling [b:a0b4ef829a]przypomina żółty ser z ogromnymi dziurami, gdzie ser to taniec, a dziury to albo chodzenie albo ruch porażający swoją ubogością. [/b:a0b4ef829a] Generalnie takie spektakle, w których zasłania się niejako brak warsztatu tancerzy lub brak pomysłowości choreografa za pomocą różnych zabiegów jak scenografia, kostiumy i sceny bez tańca to dobre rozwiązanie dla słabych zespołów, ale grzech niewybaczalny w przypadku grupy, która jest w stanie sprostac najtrudniejszym tanecznym wymaganiom, a takim wg mnie jest PBN

Ale po kolei:


1. [u:a0b4ef829a]Premiera nosi tytuł "Dziadek do orzechów i KRÓL MYSZY", a zatem sam tytuł wskazuje, że mysz jest jakąś ważną postacią, gdy tymczasem jest moim zdaniem zbyt słabo zarysowana i brakuje mi scen z ciekawym jej ruchem.[/u:a0b4ef829a] Samo przewijanie sie po scenie nawet w II akcie, to za mało, by byc ciekawie zarysowaną postacia spektaklu.



2. [b:a0b4ef829a]Zarysowanie akcji j[/b:a0b4ef829a] mi troszke nie odpowiada, ponieważ przeplatają sie na scenie bez sensu postaci z jawy i snu, a zatem dorośli i dzieci, np. dorosła Klara i Klara dziecko, mały Jaś - dorosły Jaś, dziadek do orzechów zabawka i wyrośnięty mężczyzna. To wszystko zamazuje czytelnośc i mi się średnio podoba, choc niewątpliwą zaletą tego zabiegu jest "uaktywnienie" uczniów SB



3. [b:a0b4ef829a]Zakończenie wprawia w lekkie zdumienie [/b:a0b4ef829a]- po co na końcu dorośli przeobrażają się znów w dzieci, żeby "biegac" prawie nago po śniegu oto pytanie, na które ciężko znaleśc racjonalną odpowiedź.



4. [u:a0b4ef829a]I akt chodzony - nuda, nuda, nuda - przynajmniej do wejścia Aleksandry. Najciekawszy muzycznie fragment I aktu (który w łódzkim dziadku stanowi podkład do bardzo trudnej wariacji żołnierzyka w genialnym wykonaniu Nazara) musi byc moim zdaniem tłem dla jakiś technicznie ciężkiej wariacji ze skokami itd. [/u:a0b4ef829a]W premierowym Dziadku warszawskim ten fragment tanczy Król Myszy , wykonując jakieś nieliczne skoki. Dla mnie to jakieś nieporozumienie, bo ta muzyka jest tak dynamiczna i poruszająca, że to aż nie przyzwoite, żeby nie ułozyc do niej jakiś mega ciekawych kroków.



5. [b:a0b4ef829a]II akt każdego Dziadka to według mnie dobra okazja, zeby pokazac, co umie zespół, ponieważ ten spektakl daje mozliwosc pokazania akrobatycznych momentami zdolności tancerzy.[/b:a0b4ef829a] Mam takie osobiste podejście, ze choreograf, który nie wykorzystuje tej możliwości i to bynajmniej nie z powodu tego, że tancerze nie sa w stanie sprostac trudnym wyzwaniom skazuje się na porażkę w moich oczach. Oczywiście ciężko zarzucac choreografowi, ze nie przewidział, jakie są oczekiwanie Sagi, ale tak mam, a tutaj ten II akt był zbyt łatwy i zbyt impresjonistyczny jak dla mnie.

Zwłaszcza [b:a0b4ef829a]taniec arabski mnie zawiódł [/b:a0b4ef829a]- w Łodzi w tym tańcu 4 tancerzy + Valentyna Batrak wyczyniają nieprawdopodone akrobacje, a w Warszawie najlepsi polscy tancerze tańczą w ten sposób, że 4 dziewczynki wiją sie jak w tańcu erotycznym po bokach, a Robert Bondara dwukrotnie macha biczem, czy czymś i na tym koniec.

Podobnie [u:a0b4ef829a]taniec chiński[/u:a0b4ef829a] - mimo że Ebihara ma ruch ładny od strony wykonania,to co to za taniec chiński, który polega na tym, ze czterech macha mieczami, a jeden drążkiem???

Nie przypadł mi rownież do gustu [u:a0b4ef829a]taniec rosyjski,[/u:a0b4ef829a] który powinien byc według mnie dynamicznym męskim wykazaniem się, a tu jest jakims dreptaniem kilku ładnie ubranych dziewczyn.

6. Hitem za to jest [b:a0b4ef829a]taniec grecki. [/b:a0b4ef829a]Sergiej Popov w sukieneczce (tunice), z genialna bielizną pod nią, swoim dwumetronym wzrostem, tańczący zwiewnie jak panienka z uzyciem patetycznego, rosyjskiego wyrazu to gwóźdź wieczoru, który mogłabym oglądac bez przerwy.

7. Zespół nierówno- pw w walcu kwiatów. Śnieżynki jeszcze dosc mi sie podobały (z wyjątkiem solistki) ale generalnie zespół byl ładnie zgrany, natomiast w Walcu Kwiatów odwrotnie - solisci świetni (zwłaszcza dwóch), a zespoł bardzo nierówno. Najładniejsza sekwencja męskich skokow na samym końcu już tuż po.



8. W śnieżynkach [b:a0b4ef829a]S. Siplatova mnie troszke zawiodła[/b:a0b4ef829a].

9. PDD Maksima i aleksandry za to bardzo ładne; zresztą Aleksandra generalnie od momentu, kiedy wyszła na scenę w I akcie znacznie ożywiła ten balet i nadała mu niewiarygodnego uroku, o czym miałam zaszczyt i przyjemnosc jej powiedziec w trakcie mega wyczerpującej rozmowy 5 sekundowej, w czasie której zdołałam wydukac z siebie jakieś zdania bez sensu :) :D - no ale taki talent moze onieśmielac nawet dziewczyne.
Podnoszenia z I akt fajne, potem ładne PDD.

9 a. Fantstyczny Paweł Koncewoj!!!

10. I NA KONIEC NAJWAŻNIEJSZE - cos mi mówi, ze wielkimi krokami zbliża sie czas królowania Roberta Gabdullina w Warszawie. Ogromnie cierpie, ze nie mogłam dzis byc na drugiej obsadzie premierowej z Gabdullinem, bo go wielbię i cieszy mnie ogromnie, że coraz częściej dobiegają do mnie głosy, ze WRESZCIE sie trafiła do warszawy osoba, która ma zadatki na gwiazdę.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

[color=blue:632f134c90]Ze względu na zmiany jakie Sagittaire wprowadziła w swoim wpisie ja tez bardzo ogranicze moją odpowiedź[/color:632f134c90]

1. Król Myszy jest w g mnie wazna postacią tego baletu już chocby dlatego ze pojawia sie niemal do połowy aktu II i ma siłe sprawcza - zaczarowuje wciąz na nowo Księcia w Dziadka do orzechów. Uważam ze taniec Króla Myszy jest wystarczajaco dynamiczny, ale o gustach i potrzebach konkretnego widza trudno dyskutować :)


2. Ukazanie libretta i zarysowanie akcji - częsciowo się zgadzam ze zbyt liczne przemiany bohaterów troche tam mieszają - natomiast żadnego zwidu tu nie widze - po prostu - takusieńko jak w ksiażce wszystko to od położenia się małej Klary to sen - fantastyczny i fantazyjny jak to u Hoffmanna.Jesli uwazasz ze za mało czytelny - widać realizatorzy nie "kupili Cie " tym pomysłem i ich strata...

4. Mnie tez trochę za mało jest tańca "baletowego" w 1 akcie ale jak napisałam w swojej recenzji rozumiem i pochwalam zamysł i realizacje - mamy tu bardzo realistyczny i ładnie przeprowadzony obrazek z zycia XIXwiecznej rodziny który dzieci bardzo wciąga (jak dziś zauwazyłam) - bardziej niż "akrobatyczne skoki". Stety albo niestety to jest balet dla dzieci wystawiony jako BALET DLA DZIECI.

5. Ja uważam że pokazali ładne obrazki i świetnie oddali nardowy charakter wszystkich tanców (rzeczywiście poza arabskim który jest "przegadany"). warto wspomniec o świetnym hiszpańskim zrobionym jako prawdziwa jota, chiński jest ładny, bez fajerwerków, ale moze sie podobać, rosyjski jest prawdziwie rosyjski (a nie baletowy)

10. Zgadzam sie - widziałam Roberta Gabdullina na próbie generalniej i był znakomity, podobnie jak jego wdzieczna partnerka - bardzo rosyjska w wyrazie, delikatna i romantyczna Masza Żuk.
Kasul
Posty: 116
Rejestracja: sob sie 08, 2009 2:59 pm

Post autor: Kasul »

Może mi się zdawać ale taniec śnieżynek to ogólnie jest jakiś mało szczęśliwy..Oglądałam to z Magdaleną Ciechowicz i Karoliną Jupowicz w roli śnieżynek- solistek i . .mimo swojej rangi też się nie popisały.ale zastrzegam że to była tylko próba generalna.
Scena gdy dzieci wychodzą ledwie ubrane na śnieg faktycznie nieco przyprawia o dreszcze :o
Jeśli chodzi o Roberta Gabdulina- czyżby objawienie roku? No a przynajmniej moje prywatne ^^
A pdd to osobny temat.Nie wiem jak wy, ale jako jedyne popisało się prawdziwym stylem(no nie wiem jak to określić! klasą?)Przez chwilę miałam wrażenie, że oglądam kawałek wycięty z zupełnie innego baletu.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

owca, bo tak to jest z klasycznymi pas de deux - one trwaja i sa przenoszone prawie bez zmian nawet w zupełnie przerobionych choreograficznie baletach klasycznych podczas gdy w popisowych pas de deux zachowuje sie choreografie przekazywaną z pokolenia na pokolenie - jesli chodzi o balety Czajkowskiego to zwykle choreo Petipy/Iwanowa w opracowaniu i przeniesieniu Wajnonena i innych Rosjan którzy przeniesli klasyczne balety XIXwieczne na zachodnie sceny w XX wieku
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

do usuniecia ;)
ODPOWIEDZ