Tancerze Polskiego Baletu Narodowego (dawniej TW-ON scalony)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Ali, wymieniłaś właśnie 2 z 3 ról Popova w których grał - dla mnie niebyt porywająco (tzn. bardziej cenie w tych samych rolach jego dublera czyli Basałajewa), ale wystarczajaco. Trzecia rola to.. Tybald w Romeo i Julii - wprawdzie przerysowany z kolei ale bardzo fajny i dobrze przemyślany. Mimo tych ról, jako artysta w całości zupełnie mnie nie przekonuje, ba, coraz bardziej denerwuje, ale też jakieś 5-6 lat temu to samo mogłam powiedzieć o Basałajewie, który pod dyrekcją Krzysztofa Pastora, dobrze obsadzany, dojrzały, zyskał moja wielką sympatię :))) I tak to jest w życiu baletomana - na szczęście zarówno artysta, jak i widz zmienia sie i dojrzewa :)))
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote:7fef3b792b="Kasia G"]najpierw to może doczekamy sie informacji o obsadach? wrrrrr[/quote:7fef3b792b]

Doczekaliśmy się, widzę że są już na cały luty. Widać masz swoje wpływy Kasiu G.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

żadnych, Ali, żadnych, chyba że kochana dyrekcja przeczytała nasze utyskiwania na forum :) nawet nie wiedziałam, dowiaduje się tego od Ciebie po wejsciu na forum :)
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote:668932e8e5="Kasia G"]chyba że kochana dyrekcja przeczytała nasze utyskiwania na forum[/quote:668932e8e5]

Miejmy nadzieję Kasiu, bo świadczyłoby to o tym, że ceni sobie opinie baletomanów. Ale tak na marginesie, to mocno goni do przodu "kochana dyrekcja" i jej szczęśliwy jak sądzę zespół. Popatrz: za parę dni cztery razy "I przejdą deszcze...", później "Bajadera" - i w obu nowe obsady, dalej znów "Święto wiosny" - wreszcie i potem "Tristan". A słyszałem, że trwają już też próby do "Kaina i Abla" Emila Wesołowskiego z zapowiadanych na kwiecień "Opowieści biblijnych". Nie próżnują...
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

bo tak jest ułozony repertuar - potem na scene wchodzi "Holender Tułacz" ze swoimi próbami i premierą i dla baletu nie byłoby miejsca, więc tanczy duzo kiedy moze ;))))
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote:8825349c9d="Kasia G"]więc tanczy duzo kiedy moze ;))))[/quote:8825349c9d]
No i dobrze, niech PBN tańczy dużo kiedy może. W końcu premiery operowe też mają swoje prawa, a "Holender" żywo nas interesuje. Mnie przynajmniej.

Problem w tym, że w ogóle za mało jest przedstawień w Operze Narodowej, a za dużo tych prób na scenie. Zwłaszcza niektórzy reżyserzy operowi zamienią sobie scenę w salę prób - kosztem publiczności. Kiedyś tak chyba nie było...

I nie jest tak w innych szanujących się teatrach operowych na świecie. W Operze Wiedeńskiej na przykład przed premierami operowymi próbom poświęca się najwyżej jeden wieczór, a poza tym gra się jednak codziennie, nawet chyba w poniedziałki. I przygotowanie premier nie jest tam żadnym usprawiedliwieniem dla braku przedstawień w repertuarze. A wiec jednak można - wystarczy tylko nieco samodyscypliny w planowaniu pracy w teatrze.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Jasne, ze można - weźmy np jakikolwiek teatr rosyjski. Generalnie wielu tancerzy w Polsce uważa, ze jest stanowczo za dużo prób, a za mało spektakli. Praktycznie każdy tancerz, z ktorym mialam okazje rozmawiac sie na to żali. Tłucze sie i tłucze te próby czasem bez sensu (np wstawki, które profesjonalny zespół jest wstanie opanowac i przecwiczyc błyskawicznie).
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote:ac1880348b="Sagittaire"]Generalnie wielu tancerzy w Polsce uważa, ze jest stanowczo za dużo prób, a za mało spektakli.[/quote:ac1880348b]
Masz rację. Słyszy się takie oceny ze strony tancerzy. Ale czy to jest tak, że wobec samych siebie zwykle jesteśmy mniej krytyczni, bardziej z siebie zadowoleni,. A wszyscy obok - choreografowie, pedagodzy, i widzowie mają generalnie wyższe wobec nas wymagania. Wiesz to sama po sobie... A spektakli baletowych jest rzeczywiście mniej niż byśmy wszyscy chcieli.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

wielu tancerzy w Polsce narzeka, że w Polsce zabija się "ducha baletu" przez system prac nad spektaklem, który polega na tym, że najpierw w nieskończonosc wałkuje się próby, a potem - na scenie - nie pozwala się tancerzom popłynac. To samo powiedzial mi kiedys jeden z wysokich rangą tancerzy łódzkich- ze przecwiczenie spektaklu jest tak samo złe jak niedocwiczenie. W Rosji nie tłucze się prób jak w Polsce, a na scenie tancerz może pozwolic sobie, jka go poniesie, na zrobienie trudniejszej wariacji, zwiększenia ilosci obrotów itd, zeby było bardziej popisowo. U nas nie i za zrobienie jednego więcej obrotu czasem się dostaje tak samo, jakby się człowiek potknął. A najgorsze jest wałkowanie do znudzenia rzeczy banalnych jak wstawek operowych, gdzie profesjonalny zespół łapie je od razu - nie potrzeba tu prób. w Łodzi, jak przed remontem tańczone było czasem miesiecznie po 8 różnych spektakli w miesiącu w blokach, to to były najlepiej zgrane spektakle, bo częste próby nie dyscyplinują tak jak czeste spektakle i moim zdaniem tylko duża ilosc spektakli jest w stanie dopracowac przedsatwienie do ideału (i jezeli chodzi o solistów i corps). Dodam, ze 8 spekatkli łódzkich to odpowiednik 16 warszawskich, jeżeli porównac wielkosc zespolu.
Kasul
Posty: 116
Rejestracja: sob sie 08, 2009 2:59 pm

Post autor: Kasul »

[quote:af02350e83="Sagittaire"] bo częste próby nie dyscyplinują tak jak czeste spektakle i moim zdaniem tylko duża ilosc spektakli jest w stanie dopracowac przedsatwienie do ideału [/quote:af02350e83]
Nie da się ukryć,przedstawienie mobilizuje znacznie bardziej :o
Prawdę mówiąc , na początku "panowania"Krzysztofa Pastora byłam zachwycona, że będzie więcej nowoczesności, oddechu.Nadal jestem.Ale z czasem zaczynam się zastanawiać, czy nie byłoby dobrze,gdyby ponownie zostały wystawione balety takie jak Giselle,Jezioro,czy(ach,łzy tęsknoty)Don Kichot :roll:
ODPOWIEDZ