ile ćwiczycie w domu?
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
-
Ballerinaa
- Posty: 48
- Rejestracja: ndz maja 29, 2011 6:14 pm
Ja na wolne nie moge sobie pozwolic,ale ciesze sie ,bo nie wyobrazam sobie obijac sie przez dwa miesiace,chodze na zajecia do mojej szkoly bo jest otwarta rowniez w wakacje,a w domu staram sie jak najwiecej rozciagac, cwiczyc przy drazku itd. zwlaszcza, ze w sierpniu czeka mnie Moskwa i na sama mysl sie stresuje,a jednoczesnie ciesze.
strasznie Ci zazdroszczę Ballerinaa tego wyjazdu. ja kiedyś myślałam o takim summer intensive w Stanach (mam fioła na punkcie American School of Ballet), ale niestety finansowo nie jestem w stanie sobie na to pozwolić, a poza tym z umiejętnościami też ciężko. więc spędzam wakacje ćwicząc w domu, korzystając z temp. 27 stopni w pokoju. naprawdę dobrze się rozciąga, tylko po parunastu minutach jestem już mokra ;)
-
Ballerinaa
- Posty: 48
- Rejestracja: ndz maja 29, 2011 6:14 pm
Arizonko,takie warsztaty maja wlasnie na celu podniesc poziom twoich umiejetnosci wiec tym bym sie tak mocno nie przejmowala,tymbardziej ze jestes uczennica SB wiec jakies podstawy musisz miec.Trzeba starac sie spelniac swoje marzenia,wiec odkladaj pieniazki.
PS Z chcecia bym Cie przygarnela wiec nie musialbys sie martwic o kwatere.
PS Z chcecia bym Cie przygarnela wiec nie musialbys sie martwic o kwatere.
[quote:3f467afe34="Giselle97"]tam gdzie jest trochę więcej miejsca to od razu piruet itp. [/quote:3f467afe34]
haha, mam tak samo :) korytarz przemierzam piruetami albo początkiem wariacji Kitri, której się teraz uczę - arabesque, glissade grand pas de chat) lub chaînés.
Czasem kończy się to onolałym kolanem po bliskim spotkaniu z dzrwiami lub podłogą :wink:
haha, mam tak samo :) korytarz przemierzam piruetami albo początkiem wariacji Kitri, której się teraz uczę - arabesque, glissade grand pas de chat) lub chaînés.
Czasem kończy się to onolałym kolanem po bliskim spotkaniu z dzrwiami lub podłogą :wink: