PBN - sezon 2013/14

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Andrada
Posty: 10
Rejestracja: sob sie 24, 2013 2:36 pm

Post autor: Andrada »

Ali witaj !!! Jestem nieziemska i temperamentna to na pewno ;) Ale żadną Sagitarre nie jestem.
Wydaje mi się,że krytykiem nie musi zostać tylko osoba taka jak p.Turska. Jestem z zamiłowania krytykiem.
Powtórze jeszcze raz,bo nie uzyskałam odpowiedzi. Nie mogę zrozumieć i nie zrozumiem czemu p.Ebihara została tak szybko pierwszą solistką!!!!
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote7a="Andrada"]Ali witaj !!! [/quote7a]
Hej, Andrado! :smile: Więc jesteś dziewczyną? – :wink: tym milej. Nieziemską i temperamentną? – :lol: tak myślałem, choć płci nie wyczułem. I nie jesteś Sagittaire, choć bardzo ją przypominasz – :? więc zupełną tu nowością? Pewno, że krytykiem nie musi być ktoś aż TAKI. Ale ten pewny siebie ton sugerowałby właśnie kogoś o autorytecie p. Turskiej. A na to trzeba sobie jednak wcześniej zapracować, by zdobyć wiarygodność. Zatem krytyk z zamiłowania? - OK, byle nie mylić krytyki z :twisted: krytykanctwem...

Nie oczekuj jednak ode mnie wyjaśnienia promocji Yuki Ebihary. O to pytaj dyr. Krzysztofa Pastora. Mnie w każdym razie ten awans zupełnie nie dziwi. Więcej, uważam go nawet za nieco spóźniony, zważywszy z jakim dorobkiem Ebihara pojawiła się przed dwoma laty w PBN-ie: http://www.teatrwielki.pl/polski_balet_narodowy/solisci/yuka_ebihara.html#c3207 . Zauważ, że miała już wtedy za sobą m.in. Giselle, Odettę-Odylię, Swanildę, Kitri i Aurorę. A u nas oglądałem ją z podziwem jako Gamzatti, Florinę, rozmaite Wróżki, Klarę, Syrenę, rewelacyjną solistkę we wszystkich trzech „Echach czasu” i ostatnio jako niezrównaną (dla mnie oczywiście) Hipolitę-Tytanię w balecie Neumeiera. Cóż trzeba więcej, by zostać pierwszą solistką PBN-u? Na moje oko jest ona teraz jedną z dwóch-trzech najcenniejszych artystek w tym zespole. Jej technikę taneczną i urodę sama zresztą potwierdziłaś Andrado, a całej reszty chyba jeszcze nie dostrzegłaś lub nie doceniłaś. Popatrz więc na nią uważniej. Ja mam to już za sobą, dlatego cieszy mnie ten niezrozumiały dla Ciebie awans.
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Widzę, że pojawiła się druga po mnie osoba na forum, która nie rozpływa się w zachwytach nad Yuką Ebiharą, ale jest raczej sceptyczna ;) Na pewno była świetną Gamzatti, żałuję, że przegapiłam jej występ w Śnie, bo mam wrażenie, że w tej roli mógł nastąpić jakiś przełom, ale poza techniką wg mnie nie zdążyła się niczym szczególnym popisać jako artystka. Póki co odniosłam wrażenie, że jej sposób bycia na scenie i autoekspresji jest stały, dość jednorodny, a w teatrze trzeba przecież przechodzić metamorfozy, szukać różnych sposobów wyrazu, oczywiście w zgodzie ze sobą. Też sądzę, że awans Dagmary Dryl byłby bardziej uzasadniony :wink:
I Ali ma oczywiście rację.. gdyby poprzestać na sztywnym kanonie XIX-wiecznym to taniec stałby się sztuką umarłą i teatry by "zatęchły", a w końcu zaczęłyby tracić widzów, no, z wyjątkiem tych najbardziej ortodoksyjnych :smile: Wątpię, czy jakikolwiek współczesny krytyk może wyobrazić sobie taniec klasyczny tylko w tej zakonserwowanej, niezmienionej formie. Ci, którzy chodzą niezmiennie na Jeziora i Dziadki to najczęściej publiczność sezonowa, obecna przeważnie w okresie świąt Bożego Narodzenia w teatrze, ale niektórzy potrzebują przecież czegoś więcej. Ile byśmy stracili, nie tylko balety współczesne, czerpiące z różnych technik, ale też reinterpretacje klasycznych dzieł, o których wspomniał Ali, autorstwa Eka, Neumeiera, Bourne'a, Bejarta itd. są przecież bardzo ważną, wartościową gałęzią sztuki tanecznej, nowoczesność osadzają w tradycji, aktualizują znaczenia, nadając nową wymowę przebrzmiałym formom, łączą pokolenia, co jest przecież ważne i potrzebne.
Co do powodzenia lub nie pewnych klasycznych dzieł na danej scenie to według mnie jest to najczęściej kwestia wykonania. Jest klasyka, która nawet w miernym wykonaniu daje się oglądać, jest znośnie, ale są takie balety, których w przeciętnym (nawet nie jakimś bardzo złym) wykonaniu nie da się po prostu oglądać. Do tych baletów zaliczają się wzmiankowane tutaj Sylfida, Giselle, a już w szczególności Oniegin. Niech ktoś mi wskaże jakieś przeciętne wykonanie Oniegina, podczas którego nie chce się wyzionąć ducha.. dopiero kreacje stricte aktorskie sprawiają, że widz żyje naprawdę tym baletem, że całość go wciąga i porywa. Do tych wniosków sama doszłam z czasem, bo dawniej mi samej zdarzyło się naiwnie zapytać kogoś ze środowiska (zupełnie spontanicznie): "jak to możliwe, że nie ma u nas Giselle?" :wink:
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quotef9="Ewa J."]... Ali ma oczywiście rację...[/quotef9]
Witam Ewo po wakacjach :smile: i od razu dziękuję za wsparcie moich racji, tak przecież oczywistych. Tu się także zgadzamy, co miłe i budujące. A w kwestii Yuki Ebihary (poza jej niezawodną techniką, którą wszyscy tutaj cenimy – jakże ważną, może nawet najważniejszą we współczesnej sztuce baletowej!) dodałbym jeszcze tyle, że poza Gamzatti właśnie i Hipolitą-Tytanią (nie przegap jej w tym sezonie!) nie otrzymywała ona u nas raczej innych ról umożliwiających owe metamorfozy sceniczne, o jakich piszesz. Ach, była jeszcze jej Klara, jakaż pełna wyrazu dramatycznego w scenach bitwy. Ale też tych wcześniejszych jej ról, zanim trafiła do Warszawy, nie dawano jej chyba bez pokrycia w szerszych możliwościach artystycznych. Myślę, że dyr. Pastor zna jednak lepiej tę artystkę od nas, pracując z nią na co dzień, więc zaufajmy może jego decyzji zanim sami docenimy w pełni to, czego jeszcze nie mieliśmy okazji doświadczyć osobiście.

I nie mieszałbym jednak awansu Yuki Ebihary z pozycją Dagmary Dryl, którą także wysoko cenię. Przecież to dwie różne, niezależne od siebie sprawy. Te artystki nie mają ze sobą nic wspólnego, nawet chyba nie występują w tych samych rolach, więc nie są dla siebie wzajemnie żadną konkurencją. A do tego, o ile dobrze kojarzę, pani Dryl od dawna nie oglądaliśmy na scenie, więc może są jakieś poważniejsze przyczyny braku jej awansu?
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote17="Idris"]... Nie mogłabym się doczekać Hamleta w tym sezonie, gdyby nie to, że nie udało mi się dostać biletu. Czy ktoś wie, jakim "cudem"? Jednak mam nadzieję, że jeszcze coś się zwolni i mimo wszystko uda mi się na niego dotrzeć...[/quote17]
Masz rację Idris, sprawdziłem dzisiaj w internecie - na „Hamleta” nie ma już sprzedaży. Piszą wprawdzie, że na 15 października są jeszcze ostatnie bilety, ale jak wchodzisz w sprzedaż od razu Cię gaszą, że jednak wszystkie bilety sprzedane lub „chwilowo” zarezerwowane. „Chwilowo”? - cóż to może znaczyć? Ja szczerze mówiąc :? niewiele z tego systemu sprzedaży rozumiem, ale wiem z doświadczenia, że im bliżej oczekiwanych przedstawień tym pewniej dowiemy się, że jest jeszcze mnóstwo biletów, a na przedstawieniach będą prześwity na widowni. Tak już bywało niejednokrotnie, ale to pewnie uroki tego systemu internetowej rezerwacji i sprzedaży biletów. Ja tam idę zawsze do kasy, uśmiecham się do pańci i zwykle dla mnie coś wyskrobie... (tak na marginesie, coraz mniej też biletów na balety z Bachem w tle, ale jeszcze są, przedwczoraj kupiłem w kasie, więc radzę nie przegapić szansy).

A co do „Hamleta”, to wyczytałem w nowościach PBN-u, że Hamletem będzie Sergey Popov. Dobry wybór moim zdaniem. Ale skoro tak, to aż mnie korci czysto teoretyczne wytypowanie do niego pozostałej obsady ról, których wizerunki i charaktery doskonale znamy z Szekspira i czujemy każdy po swojemu. Wiele zależy od koncepcji spektaklu, stylu tańca i rodzaju choreografii, ale na moją znajomość dramatu i naszych tancerzy, to typowałbym tak: Ofelia – Ebihara może też Dryl, Klaudiusz – oczywiście Yaroshenko (skoro nie jest Hamletem), Gertruda – tu trzeba doświadczenia i osobowości, więc najlepiej chyba Krysztoforska ale może też Milewska, Poloniusz – mógłby nim być sam choreograf Tyski, Laertes – Woitiul, a Horacy - hmm, może Bondara? To takie moje pobożne nadzieje, a jak Wy przewidujecie?

Ale jeszcze bardziej niż całej obsady jestem ciekaw baletowego ujęcia słynnej sceny cmentarnej z czaszką Jorika i kluczowego monologu „Być albo nie być...” :roll: To dopiero wyzwanie!
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

zapewne jak zwykle na spektakle na małej scenie cała widownia została "na razie" zarezerwowana przez teatr na zaproszenia - co prawda zwykle tak bywało tylko z premierami, ale sądze, że rzeczywiście bliżej spektakli cos się zwolni, a nawet będzie sporo miejsc dka zwykłych widzów - pasjonatów baletu
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

zapewne jak zwykle na spektakle na małej scenie cała widownia została "na razie" zarezerwowana przez teatr na zaproszenia - co prawda zwykle tak bywało tylko z premierami, ale sądze, że rzeczywiście bliżej spektakli cos się zwolni, a nawet będzie sporo miejsc dka zwykłych widzów - pasjonatów baletu
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote76="Kasia G"]...cała widownia została "na razie" zarezerwowana...[/quote76]
Miło znów Cię zobaczyć Kasiu, i to od razu podwójnie. Ale należało się nam po takiej przerwie! I lepsze to Twoje "na razie" niż ich "chwilowo". Bo czymże jest chwila, poza tym, :smile: że ma trwać i bywa piękna? Wolę więc "na razie", to daje jednak nadzieję - na bilety oczywiście. Choć :wink: mnie to już nie dotyczy. Mam.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

No to świetnie bo ja nie mam :) Ale domyslam się, że biednego krytyka po staremu zaproszą....
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

Pojawiają się chyba jakieś bilety na "Hamleta". Jest ciekawy plakat i są już obsady: http://www.teatrwielki.pl/repertuar/balet/kalendarium/hamlet.html?year=2013&month=10&kid=1179 Zupełnie nie takie :? jak przypuszczałem, ale to choreograf wie najlepiej jak ma być w jego przedstawieniu. Dla mnie są niespodzianką, więc oczekuję na premierę z ciekawością.
ODPOWIEDZ