jak uczyć dzieci???

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

bryłką wygrzebanego lodu? haha -to juz chyba lepiej uczyc baletu :D :D :D

Masz racje F, od tej strony nie pomyślałam :)
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

Szukam ciekawych zabaw dla dzieci - 3latków i starszych, dla sporej grupy: około 20 osób.
Coś jako przerywnik lekcji, żeby je troche rozruszać :D
z góry dzięki !! :)
Katia
Posty: 317
Rejestracja: wt cze 01, 2010 12:00 pm

Post autor: Katia »

Zabawa w "siadanie" podbije serce każdego malucha xD

Puszczasz im muzyczke i każesz tańczyć. Kiedy zatrzymujesz muzyke, dzieci muszą szybko usiąść. Dziewczynka która usiadła ostatnia, odpada i musi bacznie przyglądać się reszcie grupy i wytypować dziewczynkę, która następna odpadnie.

Tak poza tym z dziećmi bardzo lubie ćwiczyć chodzenie z książką na głowie, dzieci uwielbiają to robić :D
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

dzieki Katia, własnie o coś takiego (jak to siadanie) mi chodziło :) Na pewno wypróbuje za tydzień.
druga zabawa też fajna:)

Jak znacie jeszcze jakieś, to podawajcie. :wink:
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

coś podobnego do siadania - po wyłączeniu muzyki cała grupa musi jak najszybciej ustawić się tak, żeby stworzyć jakiś "znak" (patrząc jakby z góry). czyli np. koło, trójkąt, jakąś cyfrę, krzyżyk itp

chodzenie/podskoki po całej sali. na hasło (bez zatrzymywania muzyki) trzeba znaleźć parę, stworzyć trójkę itd, cały czas się ruszjąc. można też ustalić, że np. w parze trzeba trzymać się oboma rękami, trójka robi "węża" itp.

mało rozruszowujący przerywnik, ale może się przydać - wszyscy zamykają oczy i zadajesz pytania dotyczące sali i uczestników, np. jakiego koloru są zasłony, ile jest okien, kto ma zielone skarpetki itp.

a dla starszych - uczysz grupę kilku "póz", które numerujesz. mogą to być pozy taneczne, ale nie koniecznie, np. 1-kucnąc, 2-podnieść prawą rękę do góry itd. puszczasz muzykę, na której chodzą/podskakują/tańczą, kiedy ją wyłączasz mówisz numer. po jakimś czasie można utrudnić i ustalić, że trzeba zrobić pozę +1, czyli jeżeli mówisz 3, to trzeba zrobić 4itd. można też stosować "wyższą matematykę" - np. poza 7-3

mam nadzieję, że zrozumiale wytłumaczyłam. poziom trudności trzeba dostosowywać do wieku i możliwości dzieci. wsystkie te ćwiczenia nie są tylko przerywnikami, ale też uczą poprzez zabawę
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

bardzo dziękuję Gościu, myslę ze sie spodobają :D
a ostatnią zabawę znam, i wiem że dzieci bardzo lubią, ale to faktycznie muszą byc troszke starsze niż 3 latki xD
karolinkaaa
Posty: 276
Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am

Post autor: karolinkaaa »

Moi drodzy,a moglibyście mi polecić jakąś literaturę,która porusza kwestię nauki dzieci tańca?
grruszka
Posty: 45
Rejestracja: sob sie 28, 2010 3:11 pm

Post autor: grruszka »

dołączam się do prośby!
Midnight
Posty: 57
Rejestracja: ndz sty 05, 2014 8:39 pm

Post autor: Midnight »

[quote:0d1e7ae049="Lady_Gold_Moth"]Drążek? U sześciolatków?? Od paru lat zdarza mi się prowadzić zajęcia, również z dziećmi i uważam, że wprowadzanie drążka jako głównego elementu zajęć w tej grupie wiekowej mija się z celem - po pierwsze, tak małe dziecko nie ma jeszcze wystarczającej koordynacji i ruchowej samokontroli i robienie czegokolwiek z wymienionych ćwiczeń nigdy nie będzie poprawnym wykonaniem. Po drugie - to już uwaga z praktyki, a miałam do czynienia z różnymi dziećmi - spróbujcie postawić grupę sześciolatków przy drążku na dłużej niż dziesięć minut.. ;) Dzieci szybko się nudzą, potrzebują urozmaiconych, różnorodnych ćwiczeń, stanie przy drążku i żmudne ćwiczenie w tym wieku nie jest jeszcze potrzebne - (...) Warto oczywiście wprowadzać poszczególne elementy, oswajać z nazewnictwem, uczyć postawy itd., ale uważam, że na 'normalny drążek' to absolutnie za wcześnie.[/quote:0d1e7ae049]

A ja uważam, że nie jest za wcześnie. Sama w wieku 4 lat miałam takie lekcje( 2x w tyg.)

- śpiewanie przy pianinie
- ćwiczenia rozciagajace na podłodze na karimatach
- drążek ( battements tandus, Jete, Graund battements, releves, plies, pike, i sautte -itp.- jakiś 20 min.)
- srodek( sautte, echappe, szaunżmau)
- przekatna( pike, pike w obrocie, chasse, skakanie polka, polka podwojna, chasse w półobrocie- takie pół blinczyki-)
- ukłon

A najbardziej lubilam drążek ( i nadal lubię - za to nie przepadam za środkiem)
ODPOWIEDZ