Na 100% odpowiedź na moje pytanie gdzieś jest, ale nie umiem szukać - patrzę, patrzę, przeglądam i nic

Co można zrobić z tymi sznurkami-ściągaczami, co to są do dopasowania baletki do stopy, żeby nie uwierały? To są takie sanshowe gumki. Jak je zrobię w kokardkę, to cisną, jak zostawię niezwiązane, to coś uwiera, końcówki drapią, a to miejsce, gdzie jest supełek/kokardka (przy ich "wyjściu" z tego "tuneliku") okropnie ciśnie. A jak tańczę, to wysuwają się ze środka, a przecież nie mogę nagle przerwać, żeby przez kolejne 3 minuty poprawiać tak, żeby ich nie było widać i czuć... Ktoś ma jakiś niezawodny sposób?
