Ci rodzice!

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

raiso, ciesz się ze nie traktują cię jakbyś miała 5 lat bo wierz mi ze to jest znacznie gorsze. natomiast rozumiem dobrze bo każdy z nas lubi być w pewnych momentach dzieckiem :) iść na karuzelę i w ogóle sie dobrze bawić :D
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Sisi, podpisuję się pod tym moimi pointami 8)

A tak wracając całkiem do tematu, to w sumie nie muszę długo namawiać na coś rodziców. Raczej chodzi mi o takie rzeczy jak pójście gdzieś wieczorem, powrót w nocy, jeżdzenie samej dość daleko itp. A jeśli chodzi o kupowanie, to nie mam tego co tylko zapragnę, ale rozumiem, bo przecież nie wszystko co bym chciała miec jest mi potrzebne, noi też kosztuje.
A co do baletu, to nie muszę moich rodziców namawiać wogóle. Nie ma problemu żebym gdzieś jechała sama na warsztaty czy przesiedziała w szkole baletowej cały dzień i wracała o północy.
Choc wiadomo, rodzice sie o mnie boją i nie zawsze od razu chcą się zgodzić, ale wiedzą że i tak jak będę chciała to coś zrobię, więc sie zgadzają.
:wink:
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

[quote:678171e655="Bajaderka"]A jeśli chodzi o kupowanie, to nie mam tego co tylko zapragnę, ale rozumiem, bo przecież nie wszystko co bym chciała miec jest mi potrzebne, noi też kosztuje.[/quote:678171e655]
mogłabym na ten temat coś powiedzieć [bajaderka dobrze wie o co chodzi], ale sie wstrzymam.

[quote:678171e655]A co do baletu, to nie muszę moich rodziców namawiać wogóle. Nie ma problemu żebym gdzieś jechała sama na warsztaty czy przesiedziała w szkole baletowej cały dzień i wracała o północy.[/quote:678171e655]
Wiesz co... zamień się.

Albo wiem! Zlicytuję za symboliczną złotówkę moją matke.

[color=red:678171e655]czy ten post coś wnosi do dyskusji? [size=9:678171e655](oprócz jednej złośliwej uwagi pod adresem Mamy?)[/size:678171e655]jaki jest sens pisania postów typu "wiem ale nie powiem"? :? [/color:678171e655]
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

XXXXXXXXX
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

a ja nie chciałabym miec takiej mamy, która spełnia każdą moją zachcianke. Nie chce być rozpieszczona, a to tylko do tego prowadzi.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Spełniać każdą zachciankę? Pozdrów swoją mamę i daj jej podręcznik o wychowaniu dziecka.
tenebra
Posty: 100
Rejestracja: wt gru 13, 2005 12:19 am

Post autor: tenebra »

dziewczyny wasze komentzarze były niemiłe moim zdaniem... przecież oczywiste jest że mama cheryl nie pozwala jej na wszystko. po prostu dogadują się i cheryl nie ma problemow zeby namawiac na cos mamę, nie musi tego robić, bo widocznie jej mama ją rozumie, że czegoś potrzebuje... a może też tak jest dlatego że cheryl nie sprawia kłopotów rodzicom, dzieki temu jest nagradzana i nie ma zgrzytów? albo po prostu jej 'zachciewajki' są takie że nie trzeba ich zabraniać? może to co ona nazywa zachcianką dla was jest na porządku dziennym?

to są moje gdybania, ponieważ nie znam ani cheryl ani jej mamy i nie wiem nic jak i co. a wy tez nie wiecie i te uwagi naprawdę były nie na miejscu...
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

XXXXX
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Cheryl, w takim razie jeśli coś nie tak napisałam co cie uraziło, to przepraszam.
Ale co do tej kwestii nie zmienię nigdy zdania.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Nic się nie stało Bajaderko :)
ODPOWIEDZ