dyskoteki

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Osobiście dyskotek nie trawię z kilku powodów:
po pierwsze, przejadły mi się po moim baaaardzo imprezowym liceum.
Po drugie, nie wierzę w odruchy stadne typu "wszyscy studenci powinni chodzić na imprezy do klubów studenckich" (jako że nie lubię wszelkich owczych pędów i tego typu spędów, o czym już pisałam w "Odchyłach").
Po trzecie, rzadko kiedy leci muzyka, do której z przyjemnością bym potańczyła, i wcale nie mam tu na mysli klasyki, ale ten prosty fakt, że nawet w Trójmieście, które podobno ma tak różnorodną scenę klubową, trudno jest znaleźć dobrą tańczoną imprezę.
Po czwarte: nie palę, niespecjalnie dużo piję i nie ćpam. Nie muszę chyba tłumaczyć, jak to się odnosi do imprez.
Po piąte, przebywanie z pijanymi/naćpanymi ludźmi nie jest ani przyjemne, ani bezpieczne. Jasne, ze nie wszystkie imprezy takie są, ale jakoś dziwna większość podchodzi pod te klimaty.
Po szóste, zawsze się boję, że mnie okradną albo coś mi dosypią do drinka (w Trójmieście obie rzeczy w klubach zdarzają się nagminnie) albo co gorsza, ktoś nie będzie potrafił zrozumieć, ze nie mam ochoty na jego towarzystwo (jak wyżej).
No i żeby skończyć te smęty kolejnej osoby antyimprezowej (Jak się cieszę, że nie tylko ja mam takie zdanie!! :D): nie ma dla mnie nic przyjemnego w nieprzespanej nocy, po której muszę wietrzyc wszystkie ciuchy, dwa razy myć włosy, jestem lekko głucha i nawet nie poznałam nikogo ciekawego, bo albo wszyscy byli "zrobieni", albo było zbyt głośno, żeby pogadać.
Uff.
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

a ja tam lubię dyskoteki.
Ja na dyskotekach kręcę fouette. O tak. I normalne i włoskie. I szpagaty robię, i cancana tańczę!
A co, nie wolno? :D

Ale nie piję,nie palę i nie ćpam. I tego też nie trawię u innych. Raczej picie z umierem-ok, ale bez przesady!
No, ale dymu od papierosów nienawidzę.
I nigdy nie bede tolerować narkotyków.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:2acad2bdcc="Czajori"]
Po szóste, zawsze się boję, że mnie okradną albo coś mi dosypią do drinka (w Trójmieście obie rzeczy w klubach zdarzają się nagminnie) albo co gorsza, ktoś nie będzie potrafił zrozumieć, ze nie mam ochoty na jego towarzystwo (jak wyżej).

nie ma dla mnie nic przyjemnego w nieprzespanej nocy, po której muszę wietrzyc wszystkie ciuchy, dwa razy myć włosy, jestem lekko głucha i nawet nie poznałam nikogo ciekawego, bo albo wszyscy byli "zrobieni", albo było zbyt głośno, żeby pogadać.[/quote:2acad2bdcc]

Podpisuję się pod tym wszystkimi czterema kończynami :)

To znaczy osobiście b. lubię pochodzić ze znajomymi po knajpach, od czasu do czasu do klubu, ale właśnie w klubach denerwuje mnie też to (o czym nie wspomniałam wcześniej), że jest za głośno, nie ma jak porozmawiać, wszyscy są albo pijani albo naćpani, większość lasek wygląda jak [ekhem, cenzura ;) ], i odwieczny problem, żeby nocą wrócić normalnie do domu (nocny, taxa albo dłuższy spacer - żadne rozwiązanie nie jest idealne).
No i to, że świeżo uprane ciuchy znowu do pralki, bo śmierdzą jak stara popielniczka...

Z muzyką faktycznie różnie bywa, czasami trafi się jakaś fajna, ale wtedy i wjazd jest zwykle droższy... Ja nie lubię muzyki takiej typowo popularnej, jak np. z Mtv - jak tańczyć do jakiejś Beyonce czy Shakiry? Ale jakieś drum'n'base, mocniejsze trance, psytrance (ciekawe kiedy to ostatnie będą puszczać w klubach na normalnych imprezach heh), itd., to jest całkiem nieźle :)

A wspominałam już, jak denerwują mnie zbyt nachalni panowie? ;)
Wojtek4p
Posty: 246
Rejestracja: pt lis 19, 2004 11:19 pm

Post autor: Wojtek4p »

Witam .Moja przygoda z dyskotekami jest bardzo śladowa i tak było w moich latach wczesnej młodości i tak jest teraz w wieku tzw. podstarzałej młodzieży . :) .
Nie podoba mi się po prostu to co się dzieje w niektórych lokalach tego typu , czyli min. to o czym wspominacie wszyscy wyżej .
Po prostu lepiej nie szukać sobie niepotrzebnie problemu , a lepiej jest się samemu od niego oddalić .
A jeżeli chodzi o muzę jaką się gra na dyskotekach , to lubię ją też od czasu do czasu posłuchać w zależności czy mam po prostu na nią odpowiedni nastrój .
Ogolnie nie potępiam dyskotek jako formy pewnej rozrywki , bo przecież wszystko jest dla mądrych i rozważnych ludzi . Pozdrawiam :wink: .
małgo...
Posty: 166
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:10 pm

Post autor: małgo... »

ee ja nie lubie dyskotek...o wiele lepsze sa imprezyw domu!!!!!!!!!!!
na dustkotekach jest masamrycznie grąco, jest straszliwy tłok i wógóle masakra..(nie mówie tu o takich dyskotekach w szkole bo to inna bajka)
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

w sumie racja z tymi domowymi imprezami:)
A szkolnych dyskotek nienawidzę. Poprostu nie ma co robić....
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

dyskoteki = wielkie baraki na obrzeżach miast z techniawą non stop? nie trawię. i ten szelest białego ortalionu w połączeniu z solaryjną opalenizną :lol:
lubię się bawić, ale w klubach - gdzieś gdzie jest floor, fajni ludzie [size=7:da80406012](kolorowe alkohole :lol: )[/size:da80406012] i fajna muzyka. bo chociaż ZDECYDOWANIE lepiej bawię się w pubach na koncertach, z konkretnym brzmieniem i konkretnymi ludźmi, to czasem aż się prosi sobotę spędzić skacząc do reagge dancehall :D wszystko jest dla ludzi, tak uważam, a jeśli z tego płynie dobra zabawa to tylko lepiej. i mi to jak najbardziej odpowiada. :D
Julcia
Posty: 338
Rejestracja: ndz paź 23, 2005 2:05 pm

Post autor: Julcia »

A ja lubie sobie potańczyć w taki inny nieokreślony żadnymi kanonami soposób. Żadnych pozycji, figur itd poprostu ruszać się tak jak czuje w rytm muzyki.

Jeśli chodzi o rytmy to nie jestem wybredna, w odpowiednim towarzystwie można się bawić przy każdych dźwiękach. (no poza metalem i innymi pochodnymi ;) )

Co do bezpieczeństwa to fakt polskie kluby do najbezpieczniejszych nie należą, ale jak się chce to i problemów można uniknąć. Oczywiście najgorsi są nachalni panowie.

Domówki też jak najbardziej, byle nie w moim domu ;) jestem zbyt leniwa, aby potem sprzątać :D
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

[quote:95ecadcfe6="Joanna"]
A wspominałam już, jak denerwują mnie zbyt nachalni panowie? ;)[/quote:95ecadcfe6]
Podejrzewam, że tak jak mnie :twisted: I tutaj możemy rozpocząć jeszcze wątek tzw. dyskotekowego podrywu, który zawsze wygląda tak samo:
"No, czeeeeść! No, jak się bawisz? A często tu przychodzisz?"

Tylko z jedną rzeczą, którą napisała Joanna, się nie zgadzam. Wstyd się przyznać, ale ja czasami lubię piosenki Beyonce i Shakiry - właśnie na imprezach! Takie kiczory tylko tam dobrze brzmią...
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:fc07532f3a="Julcia"]A ja lubie sobie potańczyć w taki inny nieokreślony żadnymi kanonami soposób. Żadnych pozycji, figur itd poprostu ruszać się tak jak czuje w rytm muzyki.
[/quote:fc07532f3a]

To się naywa IMPROWIZACJA.:D
ODPOWIEDZ