Jak baletnice robia koczki? ( o fryzjerstwie baletowym...)

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Kurde... czemu w balecie jest tak mało blondynek?? :( Ale dobrze, ze tu sie znalazła :D
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

w przypadku takich baletów jak "Jezioro Łabędzie" czy "Giselle" lepiej prezentują się czarne włosy [dają taki kontrast z tą bielą]

http://www.youtube.com/watch?v=IzH_8eLCI2k&search=dying%20swan
ale tutaj jest przykład Odetty blondwłosej :D [dokładniej: Anastasia Volochkova]

mam pytanie... no właśnie. widzieliście może kiedyś blond Giselle? ^^"
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

tak :D
http://img114.imageshack.us/img114/2131/233dk2.jpg
http://img131.imageshack.us/img131/1295/244ow3.jpg
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

A ja mam do Was, moje drogie Panie, pytanie techniczno-fryzjerskie.
Czy jak czeszecie się w koczek, to używacie zwykłych wsuwek, czy szpilek do koka (takich u-kształtnych, długich)? Które spinki są Waszym zdaniem lepsze i bardziej się sprawdzają w tańcu (tzn. macie mniej więcej tyle samo spinek we włosach po lekcji, co przed lekcją? :wink:)?
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

moim zdaniem o wiele lepiej sprawdzają się szpilki , lepiej i latwiej robi się koczka a pozatym tak bardzo nie wypadają:) Także ja mam je na swoim miejscu po lekcji:)



[quote:b976b88f82="aankaa_baletnica=)"]tak :D
http://img114.imageshack.us/img114/2131/233dk2.jpg
http://img131.imageshack.us/img131/1295/244ow3.jpg[/quote:b976b88f82]

a czy to przypadkiem nie Sylphida? :roll:
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Ja używam szpilek. Do upięcia samego koczka są o wiele lepsze. A włosy po bokach spinam zwykłymi wsuwkami (to chyba oczywiste... szpilkami by sie nie dało...). Po lekcji mam tego wszystkiego we włosach zazwyczaj tyle samo ile przed lekcją...

~~~~

Pierwsza to napewno Giselle, a druga wydaje mi się, że też, ale to może byc jednak Sylfidą... Jednak i tak ważne, że blondynka :D
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Spinanie koka wsowkami to tragedia. Wtedy mialam jeszcze dlugie wlosy (do pasa) i uporanie sie z nimi zeby byly dobrze upiete w koka za pomoca wsowek bylo czyms okropnym. Na zajeciach co chwile poprawialam wlosy co bardzo przeszkadzalo mi podczas cwiczen - nie moglam skupic sie na ich poprawnym wykonaniu bo caly czas denerwowaly mnie wypadajace z koka wlosy. Nie wspominajac o bardziej dynamicznych cwiczeniach wtedy cala fryzura rozwalala sie.
Szpilek do koka nie uzywalam ale z tego co widzialam sa owiele lepszym rozwiazaniem. Dziewczyna spinala dwiema szpilkami wlosy podobnej dlugosci do moich i wszystko trzymalo sie na miejscu przez caly dzien.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

A ja mam podzielone zdanie.
Osoby o gęstych włosach, które mają duże koki powinny używać szpilek, gdyż będą go ładnie trzymać i nie będą wychodzić.
Natomiast dla osób o cienkich włosach lepiej sprawdzą się wsowki, ktore przyplaszcza troche koka i będą go dobrze trzymać.
Ja osobiście kiedyś używałam zawsze wsowek i nie narzekalam. Czasem tylko ciężko było wpiąć, gdyż przeszkadzała mi w tym gumka ale i na to znalazł się sposób ;) Mając cienkie i krótke włosy nie mogłam używać szpilek, gdyż :
1.strasznie wystawały
2. gumki sie nalozyc nie dalo, TAK wystawaly
3.wlosy sie wyslizgiwaly
4. kok sie rozwalal
Teraz moje włosy trochę zgęstniały i są dłuższe, więc używam szpilek pomieszanych z rozciągniętymi wsowkami :mrgreen:
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:046346d982="Kasia :))"]
Teraz moje włosy trochę zgęstniały i są dłuższe, więc używam szpilek pomieszanych z rozciągniętymi wsowkami :mrgreen:[/quote:046346d982]
Czyli prawie szpilki :D
W sumie dużej różnicy Kasiu nie ma:)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Dużej nie, ale jenak szpilki są w kształcie U, a rozciagniete wsowki bardziej jak V ;)
ale sobie radze 8)
a do upinania włosów po bokach używam jednej, bądź dwóch wsowek na jedna strone głowy ;)
ODPOWIEDZ