[quote9d="miss Julia"]sorry za offtop ale ty je zamawiasz czy gdzieś w Białymstoku jest sklep z zaopatrzeniem dla tancerzy? bo tak się zastanawiem czy kupić sobie baletki sansha Shilouette... Ma ktoś takie?[/quote9d]
Zamawiam oczywiście. W Białymstoku nie ma nigdzie takich rzeczy ;/ nad czym straszliwie ubolewam.
Szukałam i nie odnalazłam odpowiedzi, więc odświeżam wątek:
Czy któraś/yś z Szanownych Forumowiczów miał może baletki Sanshy, model Entrechat?
Potrzebuję nowych baletek, do niedawna miałam Grishki jedynki, porobiłam w nich dziury na wylot Ponoć do mojego kształtu stopy najlepiej pasowałyby baletki rozróżnione na lewy i prawy (mam długie duże palce), ale zetknęłam się tylko z jednym takim modelem, niestety płóciennym, a płóciennych baletek nie znoszę, bo załatwiam je w rekordowo krótkim czasie. Czy ktoś ma podobny problem? W jakim modelu ćwiczycie?
Co do takich baletek, to według mnie w żadnym wypadku nie powinny byc przymałe. Fakt, że baletki się rozrobią, ale są to prawie niezauważalne różnice. Miałam raz przymałe baletki, to skończyło się na tym, że duży palec wchodzi mi pod małe, a baletki po miesiącu same zlatywały mi ze stóp i były na pięcie strasznie pozaginane.
ja mam troszkę inne pytanie mam baletki od ponad pół roku, na początku było wszystko w porządku, ale z czasem coraz ciężej kręci się w nich jakikolwiek obroty, jakby mnie zatrzymywały.. pranie nie pomogło są to baletki Marra, płócienne. Jakie inne mi polecacie?
[quote63="liemonka"]. pranie nie pomogło są to baletki Marra, płócienne. Jakie inne mi polecacie?[/quote63]
Szczerze polecam Grishko model 6. Najwspanialsze na świecie jak dla mnie i po wielu próbach i eksperymentach z innymi baletkami zawsze wybiorę Grishkowe 6-tki.
A ja właśnie zainwestowałam w Sanshe Entrechat i podobają mi się jeszcze bardziej, niż Grishki, które miałam do tej pory. Wydaje mi się, że będą trwalsze, bo skórzana cholewka jest w środku podklejona płótnem.