Wasze ulubione ćwiczenie?
Wasze ulubione ćwiczenie?
Mam pytanie!
Domyślam się, że przynajmniej 50% forumowiczów jest związana z tańcem klasycznym. ;] Mam pytanko. Jakie jest Wasze ulubione ćwiczenie? I dlaczego. Ja lubię np. adagio. dlaczego? :] bo jest wolne i można przyjemnie podnośić nogi ;P
Domyślam się, że przynajmniej 50% forumowiczów jest związana z tańcem klasycznym. ;] Mam pytanko. Jakie jest Wasze ulubione ćwiczenie? I dlaczego. Ja lubię np. adagio. dlaczego? :] bo jest wolne i można przyjemnie podnośić nogi ;P
nie jestem jako tako tańcząca, a moje ćwiczenia są na poziomie bardzo początkującym... ale chyba mogę się wypowiedzieć :)
moje ulubione ćwiczenie to demi i grand plies, rond de jambe en dehors, battement fondu oraz port de bras :mrgreen:
lubię przeglądać się w lustrze sprawdzając figury, ułożenie nóg (a także arabeski i attitude) oraz rąk... ale to normalne ;)
z kolei nie lubie battements i rond de jambe en dedans [nie umiem dobrze stopy ułożyć... ale u mnie "dobrze", to wiecie :P]
moje ulubione ćwiczenie to demi i grand plies, rond de jambe en dehors, battement fondu oraz port de bras :mrgreen:
lubię przeglądać się w lustrze sprawdzając figury, ułożenie nóg (a także arabeski i attitude) oraz rąk... ale to normalne ;)
z kolei nie lubie battements i rond de jambe en dedans [nie umiem dobrze stopy ułożyć... ale u mnie "dobrze", to wiecie :P]
Oj, jak dobrze że jest taki temat, przynajmniej się podzielę z Wami tym, że poprostu KOCHAM Adagio. KOCHAM,KOCHAM,KOCHAM!
I ta moja miłośc do tego ćwiczenia trwa już ponad 4 lata!:*:*
Ale nie lubie adagia wyłącznie dlatego, że mogę sobie popodnosić nogi do ucha (nawet tak nie zdołam ich dźwignąć), tylko dlatego, ze jest dość męczącym ćwiczeniem, a zarazem bardzo uspakajającym. Można się wczuć w muzykę...
Ah, mam straszną ochotę zrobienia teraz adagia.
A drugim moim ulubionym ćwiczeniem jest grand pas de chat.
No, cudowne <serduszka>
A tak nawiasem mówiąc, to nie ma ćwiczenia którego bym nie lubiała. Wszystkie lubię, tylko niektóre troszkę mniej.
I ta moja miłośc do tego ćwiczenia trwa już ponad 4 lata!:*:*
Ale nie lubie adagia wyłącznie dlatego, że mogę sobie popodnosić nogi do ucha (nawet tak nie zdołam ich dźwignąć), tylko dlatego, ze jest dość męczącym ćwiczeniem, a zarazem bardzo uspakajającym. Można się wczuć w muzykę...
Ah, mam straszną ochotę zrobienia teraz adagia.
A drugim moim ulubionym ćwiczeniem jest grand pas de chat.
No, cudowne <serduszka>
A tak nawiasem mówiąc, to nie ma ćwiczenia którego bym nie lubiała. Wszystkie lubię, tylko niektóre troszkę mniej.
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm