Billy Elliot film ...
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
Też zwróciłam uwagę na grę chłopca, ale sam film jakoś mnie nie powalił na kolana. Było kilka fajnych momentów, np. podczas rozmowy z bratem, że własnie omija go 'nabór', czy w ten hali (czy czym tam) z kolegą yubranym w paczkę.
Mam mieszane uczucia co do tego filmu. Generalnie film nie jest zły, udało im się parę razy uniknąć banalnych rozwiazań, o które było momentami łatwo (czasami już mnie przerażała ta muzyczka w tle, i myślałam sobie tylko 'Boże, żeby tylko ktoś tam zaraz zrobił coś niespodziewanego czy na kontrze' - ale może to wynika też z tego, do kogo jest adresowany film?).
Ładne ujecia, sceny zapadające wizualnie w pamięć, ciekawa galeria różnych postaci (jakby to fachowo powiedzieć, które mają ze sobą konflikt heh), ale tylko wszystko w którymś momencie jest jakieś zbyt proste, zbyt jednoznaczne, zabrakło mi tego pieprzu do wanilii :)
Natomiast końcowa scena to było takie puszczenie oka do widza, szczególnie to 'nie mógłbym przepuścić takiej okazji' ;)
Mam mieszane uczucia co do tego filmu. Generalnie film nie jest zły, udało im się parę razy uniknąć banalnych rozwiazań, o które było momentami łatwo (czasami już mnie przerażała ta muzyczka w tle, i myślałam sobie tylko 'Boże, żeby tylko ktoś tam zaraz zrobił coś niespodziewanego czy na kontrze' - ale może to wynika też z tego, do kogo jest adresowany film?).
Ładne ujecia, sceny zapadające wizualnie w pamięć, ciekawa galeria różnych postaci (jakby to fachowo powiedzieć, które mają ze sobą konflikt heh), ale tylko wszystko w którymś momencie jest jakieś zbyt proste, zbyt jednoznaczne, zabrakło mi tego pieprzu do wanilii :)
Natomiast końcowa scena to było takie puszczenie oka do widza, szczególnie to 'nie mógłbym przepuścić takiej okazji' ;)
-
patrychaa21
- Posty: 15
- Rejestracja: czw paź 13, 2005 2:59 pm
mnie szczerze mówiąć wogóle nie zachwycił ten film-spodziewałam sie czegos lepszego.Nie powiem ze film był beznadziejny,ale momentami film usypiał swoją nudą,az sie dziwie ze obejzałam go do końca,choć nie zaprzecze ze było kilka ciekawych momentów,ale drugi raz nie obejzałabym go w przeciwności do np. "ostatniego tańca" czy "the company".Te filmy oglądałam juz kilka razy i choć fabuła nie jest rewelacyjna bo mozna nawet powiedziec ze "nudna jak flaki z olejem" ale za to taniec był piękny i z pewności obejze je kolejny raz,a taniec billiego nie podobał mi sie jakoś szczególnie,ale urzekła mnie jego determinacja i wytrwałość!
pozdrawiam
patrycha
pozdrawiam
patrycha
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
[quote:982132b494="just_me"]A co do tej ostatniej sceny - czy ktoś z Was widział w całości pokazany tam balet? Choreografię wymyslił Matthew Bourne, a premiera odbyła się w 1995 roku.[/quote:982132b494]
pisalismy chyba co nieco na ten temat na forum, teraz nie potrafię znaleśc gdzie - na pewno w Zagadkach i watkach o Złotej 12 baletów, bo B. Kaczyński obiecał pokazac ten balet po raz kolejny w TV jako 13tą pozycje cyklu. Była już prezentowana chyba 3 razy w TV, jest dostepne nagranie DVD.
pisalismy chyba co nieco na ten temat na forum, teraz nie potrafię znaleśc gdzie - na pewno w Zagadkach i watkach o Złotej 12 baletów, bo B. Kaczyński obiecał pokazac ten balet po raz kolejny w TV jako 13tą pozycje cyklu. Była już prezentowana chyba 3 razy w TV, jest dostepne nagranie DVD.