U nas trzeba miec koczka, a grzywke (jak ktoś ma) trzeba spiac. Można miec krótkie włosy. Jak ktoś ma takie włosy, że nie da rady zrobic koczka to moze miec kucyka.
Od kiedy gładkie fryzury i koczki stały się kanonem? Zobaczcie Pawłowa wcale nie jest gładko. uczesana http://michaelminn.net/andros/biographies/images/pavlova_anna_3.jpg
No, oczywiście, różne były fryzury - Karsavina miała czesto swoje loczki... Zauważcie też jakie były fryzury w balecie romantycznym - koczki, ale włosy nieco oadające na twarz...
Moja koleżanka tańczyła klarę w "dziadku" w koku ale odstawały jej kolczki tu i ówdzie z koka a ponad to jeszcze z boku miała dwa inne loczki. Dziwne... ale ładnie to wyglądało.
[quote:ebbb10ca2b="Princess Maron"]tyle że ja mam baardzo wystające wypuklenia kości czołowej... w moim przypadku nie wyglądałoby to zbyt ładnie :?
[rogi :twisted:][/quote:ebbb10ca2b]
Też tak mam. Dlatego najczęściej robię tak, że "przednią" część włosów (bliżej twarzy) spinam do boku i traktuję lakierem, coby zasłaniała mi 'niedoskonałości'.
[quote:9297fee5ce=".:Agga:."]Neno, chodzisz do prywatnej szkoly czy panstwowej?
Jeszcze nie sotkalam sie z takimi zasadami odnosnie dlugosci wlosow w szolach prywatnych.[/quote:9297fee5ce]
Do Społecznego Ogniska Baletowego. Wiem, że dziwaczne, ale nie wolno ścinać włosów na krótko i już.
Przyznam że miałam zamiar ściąć włosy(na "chłopaka"),ale po przeczytaniu tego tematu zmieniam zdanie.Nie ścinam się!Chce mieć coś wspólnego z baletnicą...Mam dugie włosy i chodzę czasem w koku,ponieważ jest wygodny i bardzo ładny...
Floren droga, ale żeby mieć coś wspólnego z baletnicą nie musisz mieć długich włosów spiętych w koczka:)
Co prawda to ma dużo wspólnego, ale popatrz np. na Ferri:)