Anoreksja i bulimia

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

no tak......ale np osoba o 'normalnej' figurze, nawet gdyby tańczyła ta samo jak najlepsza (ale szczupła) dziewczyna będzie odstawiona, wiem, bo sama byłam świadkiem tego.......
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

ja strasznie nie lubię oglądac tańczących kościotrupów czyli takich dziewczyn którym wystają wszystkie kości a nogi wyglądają jak dwa patyki..... straaaaaszne!!!
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Kosciotrupy nie wygladaja przyjemnie. Baletnica powinna miec wszystkiego odpowiednia ilosc. Wiadomo, ze im mniej wazy tym lepiej ma partner z reszta ona sama tez pewnie sie lepiej czuje.
Piszecie ze nauczyciele mowia ze macie schudnac a nie mowia jak. Moze trzeba zapytac nauczyciela/nauczycielke jak to zrobic, jaka metoda jest lepsza bo pewnie same tez przez to przechodzily.
Moze warto o tym porozmawiac np po lekcji?
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Dokładnie moja nauczycielka sama powiedziała że nie mamy nie jeśc NIC bo się wykończymy, tylko ze mamy jeść MNIEJ a to jest zasadnicza różnica...
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Kościotrupy nie wyglądają za ładnie....a co do nauczycieli to są dwa typy: przyjaciele i wrogowie:] Życzę Wam nauczycieli-przyjacieli, z którymi możecie pogadać na każdy temat...:)
Roch
Posty: 26
Rejestracja: czw gru 22, 2005 12:11 pm

Post autor: Roch »

Z dwojga złego chyba wybrałbym bulimię - przynajmniej można jeść.
Podziwiam Was anorektyczki i bulimiczki - musicie nieźle walczyć ztym poczuciem winy, i słuchaniem "zjedz tortu kochanie!" . Ale nie trzymajcie tak dalej, bo czasem lepiej jest przegrać wracając z tarczą ,a nie wygrać będąc na tarczy.
Nulka
Posty: 13
Rejestracja: czw lis 30, 2006 10:16 pm

Post autor: Nulka »

Lepiej nie mówić osobom chorym na anoreksję czy bulimię, że się je podziwia, bez względu na kontekst wypowiedzianych słów. Chora zazwyczaj podchwytuje słowo "podziwiać", a resztę podświadomie (lub nie) ignoruje, co zachęca ją do kontynuacji podjętych działań.
Ja podziwiam osoby, które potrafią utrzymać ładną sylwetkę nie popadając w żadną z wyżej wymienionych chorób. :wink:
Zakharova
Posty: 6
Rejestracja: ndz sie 19, 2007 8:53 am

Post autor: Zakharova »

[quote:62113d1520="Bajaderka"]Gościu, masz rację, zresztą wszystkie ją macie:) No,ale dziewczyna, która ma grube kości i nie jest w stanie być chudziną nie ma szansy w OSB....i to jest najgorsze...bo moim zdaniem nie tylko chude dziewczyny mają prawo tańczyć i uczyć się w OSB i SB, chociaż prawdą jest że na scenie lepiej w klasyce wygląda chuda tancerka.......[/quote:62113d1520]
No,ale często dziewczyny ,które są chudziutkie jedzą bardzo dużo tyle,że
mają drobne kości i dobra przemiane.
Sama mam taką koleżanke-była chuda w wieku 11,a teraz to ma okropną figure-garbi się (ma okrągłe plecy), biust ma ogromny i obwisły,biodra bardzo duże...to dlatego,że zawsze dużo jadła,ale dopiero teraz jej się tłuszcz odkłada( mniej rośnie itp.)
Przez to chce powiedzieć ,że czasami chuda 11 latka w wieku 13 czy 14 lat
ma już zupełnie inną figure i pełne kształty.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Hm..
Może opowiem Ci o mnie skoro uważasz, ze większość z nas to anorektyczki/bulimiczki.
Zawsze byłam mała krucha, lekka ale silna 8). Ważyłam najmniej w klasie, i byłam najchudsza. W szkole często nas w sumie ważyli, z czasem rzadziej. Przy którymś ważeniu poprosiła moją mamę do szkoły > wiedziałam o co chodzi. Podejrzenie o anoreksję. Nie przejęłam się, zawsze jadłam to na co miałam ochotę. Potrafiłam zjeść dziennie 2 tabliczki czekolady. Moja mama poszła i już przy wejściu lekarka powiedziała: "Widzę mamę i już się nie martwię". W mojej rodzinie wszyscy są szczupli > dziedziczne jak widać. Potrafię jednak zapanować nad moim organizmem. Potrafię np. nie zjeść śniadania (bo np. nie mam czasu) i zamiast tego wypić szklankę wody by zapchać się. Jednego dnia nie jem prawie nic, drugiego sie objadam. Chyba każdy tak ma :)
Naturalnie nie zdarza się to codziennie. Potrafię sobie radzić z głodem, zresztą on mi tak wcale nie dokucza. Kiedy jestem głodna zajmuję się po prostu czymś innym niż skupianiem sie na tym.
Kończąc mój wywód :))
Uważam, że nie ma co podziwiać anorektyczek i bulimiczek bo to jest chore, i nie zdrowe.
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Oczywiście, że to choroba, którą trzeba leczyć w jak najwczesniejszym stadium. Przykre jest, że dopiero jest to zauważne, kiedy z dziewczyną jest już naprawdę źle.
Ani anoreksja ani bulimia nie mają żadnego usprawiedliwienia dla tych, które je praktykują.

Jeśli już ktoś chce się odchudzać, niech wybierze inny sposób.
A nie ten - jakby się mogło wydawać - najprostszy, a zarazem niosący straszliwe skutki.

Najgorsze jest to, że choroba pogłębia się nie fizycznie (Bo o tym, to już nawet nie wspomnę, że organizm nie przyjmuję większych dawek pokarmu), a psychicznie. Kobieta / dziewczyna, patrząc w lustro ciągle widzi się jako otyłą osobę, mimo protestów i upomnień od innych.

Uważam także, że nic na siłę nie można zrobić, bo przyniesie jeszcze gorszy efekt, niż miało przynieść.
Dziewczyna, musi sama postanowić o podjęciu leczenia. Jednak nie zawsze dostrzegają dramatyczną sytuację w jakiej się znajduje.
Dobrym sposobem byłby "zimny prysznic" pt. śmierć koleżanki z powodu właśnie którejś z chorób.
Może wtedy, taka dziewczyna zorientowałaby się w miarę szybko i nie doprowadziła do stanu śmierci.

Uważam, że dziewczęta, które zaczynają zabawy w nie jedzenie czy zwracanie pokramów, są (przepraszam, jeśli kogoś urażę) głupie jak but.
O. Staczają się do najprostszego i tandetnego "sposobu" schudnięcia, który tak naprawdę do niczego pożytecznego nie prowadzi.

Jest tyle sposób, aby w miarę normalny sposób utrzymać "normalną" linię. Nie trzeba katować się nie spożywaniem pokarmu przez 24 h czy wyrzyganiem wszystkich posiłków :?

Kończąc, uważam że w chorobę owych anorektyczek etc. powinien mocno zaingerować lekarz, jak również najbliższa rodzina / otoczenie, aby dziewczyna wiedziała że nie jest sama, że jest nadal kochana mimo swoich 25 kg.
ODPOWIEDZ