[quoteeb="gonia"]Po dwóch latach wróciłam

Nawet nie wiem, czy ktoś zauważył, że mnie nie ma.
Musiałam przestać tańczyć i jakoś tak... wyszło, że straciłam wiarę w jakiekolwiek zainteresowania. Trochę czasu mi zajęło wrócenie do 'starego' stanu rzeczy, chociaż wciąż nie mogę tańczyć.
Odzywać się raczej nie będę- zbyt duże zaległości, dożo rzeczy po prostu zapomniałam, ale z chęcią poczytam, może sobie co-nieco przypomnę... może uda mi się kiedyś jakoś wrócić do tańca.[/quoteeb]
Witam w klubie powrotowiczów, też wróciłam po 8 miesiącach;) Zastanawiałam się przez moment, czy moje konto jeszcze istnieje. Dobrze, że nie kasuje się kont osób nieobecnych, które jednak w przeszłości były aktywne, napisały więcej niż przysłowiowe 3 posty i możliwe, że wrócą, jak my:)