O wszystkim i niczym
[quote:081e0a247a="Agnieszka P."]J: burzysz mi moje autorskie toerie piszac o tych dzieciach :D
a swoja droga to dziwne[/quote:081e0a247a]
w pierwszej chwili też mnie to zaskoczyło, ale po chwili zastanowienia takie bardzo dziwne nie jest. nie znam szczegółów badania, a to by wiele dodało - np. jaka próba osób, jakie zadania miały, itp. ale takie bardzo dziwne to jednak nie jest - takie dziecko będzie np. bardziej kontrolowało ciało, czy zastanawiało się jak coś zrobić, bo taniec jednak często uczy takiego zewnętrznego spojrzenia na ciało (tu popraw, tu ustaw, tam przestaw, itp., rusz lewą/ prawą, itp.).
poza tym każdy wie, że np. tancerzom baletowych średnio trudniej jest tańczyć np. hip hop czy poruszać się organicznie (czyli naturalnie, instynktownie), niż ludziom 'z ulicy' (jeśli oczywiście takowi zechca się ruszyc sprzed telewizora;) )
no a już poza wszelkimi usztywnieniami tanecznymi (i nawykami, w ktorymi kazdy tancerz walczy - mniej lub bardziej), to jak pisalam, koordynacja koordynacji nierowna. czym innym jest wytworzenie pewnego specyficznego (nawet trudnego koordynacyjnie) tzw. wzoru ruchowego, zwlaszcza wypracowywanego przez lata, co innego np. gra na instrumencie, czy prowadzenie samochodu. jedno wcale niekoniecznie musi sie przekladac na drugie.
a swoja droga to dziwne[/quote:081e0a247a]
w pierwszej chwili też mnie to zaskoczyło, ale po chwili zastanowienia takie bardzo dziwne nie jest. nie znam szczegółów badania, a to by wiele dodało - np. jaka próba osób, jakie zadania miały, itp. ale takie bardzo dziwne to jednak nie jest - takie dziecko będzie np. bardziej kontrolowało ciało, czy zastanawiało się jak coś zrobić, bo taniec jednak często uczy takiego zewnętrznego spojrzenia na ciało (tu popraw, tu ustaw, tam przestaw, itp., rusz lewą/ prawą, itp.).
poza tym każdy wie, że np. tancerzom baletowych średnio trudniej jest tańczyć np. hip hop czy poruszać się organicznie (czyli naturalnie, instynktownie), niż ludziom 'z ulicy' (jeśli oczywiście takowi zechca się ruszyc sprzed telewizora;) )
no a już poza wszelkimi usztywnieniami tanecznymi (i nawykami, w ktorymi kazdy tancerz walczy - mniej lub bardziej), to jak pisalam, koordynacja koordynacji nierowna. czym innym jest wytworzenie pewnego specyficznego (nawet trudnego koordynacyjnie) tzw. wzoru ruchowego, zwlaszcza wypracowywanego przez lata, co innego np. gra na instrumencie, czy prowadzenie samochodu. jedno wcale niekoniecznie musi sie przekladac na drugie.
[quote:d159409e9a="Gosia066"]Mam prośbę do tych którzy oglądali film "Umrzeć dla tańca"możecie napisać mi jak się skończył,bo ja niestety oglądałam go do połowy,a jestem ciekawa jak się za kończył.[/quote:d159409e9a]
Proszę bardzo: główna bohaterka w końcu wylądowała w szpitalu i nie brała udziału w tym przedstawieniu- wybrali Murzynkę. PO premierze było bardzo wzruszające przemówienie, superhiper glłebokie :lol: :roll: , powiedzieli na co przeznaczą dochody z przedstawienia. Prawie wszyscy zebrali się na scenie, bo tak powolutku wchodzili, wchodzili na tę scenę, no i weszlii zaczęli sie przytulać. Dochód miał być przeznaczony na tańczące anorektyczki w ich miejscowym szpitalu.
Jeżeli popełniłam błąd to proszę poprawcie mnie. A tak nawiasem mowiąc: podobał się WAm ten film? dla mnie był okropny, fabuła i taniec, i aktorzy, bleee...
Proszę bardzo: główna bohaterka w końcu wylądowała w szpitalu i nie brała udziału w tym przedstawieniu- wybrali Murzynkę. PO premierze było bardzo wzruszające przemówienie, superhiper glłebokie :lol: :roll: , powiedzieli na co przeznaczą dochody z przedstawienia. Prawie wszyscy zebrali się na scenie, bo tak powolutku wchodzili, wchodzili na tę scenę, no i weszlii zaczęli sie przytulać. Dochód miał być przeznaczony na tańczące anorektyczki w ich miejscowym szpitalu.
Jeżeli popełniłam błąd to proszę poprawcie mnie. A tak nawiasem mowiąc: podobał się WAm ten film? dla mnie był okropny, fabuła i taniec, i aktorzy, bleee...
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
jak to gdzie! Poszły do lamusa historii :D
To świeto troche pachnie komuną.
No ale umówmy się, że ja Wam życze jak Najlepiej, spełnienia swoich marzeń tanecznych i tych co Kobiety gdzieś tam głeboko w Swoich Sercach ukrywają.
Acha, bądżcie dla nas Dobre(na wiosnę) :smile:
[URL=http://img31.imageshack.us/i/380120080142.jpg/][img:abe84046eb]http://img31.imageshack.us/img31/8589/380120080142.th.jpg[/img:abe84046eb][/URL]
To świeto troche pachnie komuną.
No ale umówmy się, że ja Wam życze jak Najlepiej, spełnienia swoich marzeń tanecznych i tych co Kobiety gdzieś tam głeboko w Swoich Sercach ukrywają.
Acha, bądżcie dla nas Dobre(na wiosnę) :smile:
[URL=http://img31.imageshack.us/i/380120080142.jpg/][img:abe84046eb]http://img31.imageshack.us/img31/8589/380120080142.th.jpg[/img:abe84046eb][/URL]
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
dobre zawsze jestesmy ;)
Dziekuje w imieniu all. :)
A co do tego komunizmu, to ja wychodze z zalozenia, ze all co mi sprawia przyjemnosc jest OK, a to czy wywodzi sie korzeniami z PRL czy nie , to nie wazne.
A przy okazji luxna dygresja nt przezytkow komunizmu: Dzis pisalam zdanie o Finlandii i tak mi sie wlasnie skojarzylo teraz, ze jak bylam kiedys w Finladii to tam pelno bylo pomnikow Lenina itd. Bardzo mi sie to podobalo. Oczywistym jest, ze nikt tam dzis nie podziwia Lenina i dzis mu by nie postwil pomnika, ale te pomniki sa jak lekcja historii, czy zywa historia: skoro iles dziesiecioleci temu zmuszano ludzi do stawiania pomnikow tym ludziom, to jest to czesc historii. Nie ma to nic wspolnego z dzisiejszym zachywtem nad ta osoba ale jest powiedzeniem, ze tak kiedys bylo, ze pomniki stawialismy.
Dziekuje w imieniu all. :)
A co do tego komunizmu, to ja wychodze z zalozenia, ze all co mi sprawia przyjemnosc jest OK, a to czy wywodzi sie korzeniami z PRL czy nie , to nie wazne.
A przy okazji luxna dygresja nt przezytkow komunizmu: Dzis pisalam zdanie o Finlandii i tak mi sie wlasnie skojarzylo teraz, ze jak bylam kiedys w Finladii to tam pelno bylo pomnikow Lenina itd. Bardzo mi sie to podobalo. Oczywistym jest, ze nikt tam dzis nie podziwia Lenina i dzis mu by nie postwil pomnika, ale te pomniki sa jak lekcja historii, czy zywa historia: skoro iles dziesiecioleci temu zmuszano ludzi do stawiania pomnikow tym ludziom, to jest to czesc historii. Nie ma to nic wspolnego z dzisiejszym zachywtem nad ta osoba ale jest powiedzeniem, ze tak kiedys bylo, ze pomniki stawialismy.
[quote:e23babe36f="Agnieszka P."]jak bylam kiedys w Finladii to tam pelno bylo pomnikow Lenina itd. Bardzo mi sie to podobalo.[/quote:e23babe36f]
Wprawdzie jest Wasze Świeto ale powiem rzecz brzydką. Lenin "zyje" w aureoli hipokryzji ponieważ mordował ludzi w imię walki klas i w tym dziele niczym się nie różnil od innych dyktatorów, np: Hitlera który mordował w imię czystości rasy i dlatego nie rozumiem dlaczego sie zostawia jego pomniki a zwłaszcza w Finlandii. kto dobrze zna historie to nie będzie z tym dyskutował. :sad:
To prezent wpisany się do historii Waszego Świeta(dla polepszenia nastroju) :smile:
http://rapidshare.com/files/360613184/14_-_Niech_Zawsze_Swieci_Slonce.mp3.html
Wprawdzie jest Wasze Świeto ale powiem rzecz brzydką. Lenin "zyje" w aureoli hipokryzji ponieważ mordował ludzi w imię walki klas i w tym dziele niczym się nie różnil od innych dyktatorów, np: Hitlera który mordował w imię czystości rasy i dlatego nie rozumiem dlaczego sie zostawia jego pomniki a zwłaszcza w Finlandii. kto dobrze zna historie to nie będzie z tym dyskutował. :sad:
To prezent wpisany się do historii Waszego Świeta(dla polepszenia nastroju) :smile:
http://rapidshare.com/files/360613184/14_-_Niech_Zawsze_Swieci_Slonce.mp3.html
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
nikt nie ma co do tego watpliwosci, ze mordowal. Nie nie nic z tych rzeczy nie chcialam powiedziec.
Podobalo mi sie tylko to, ze stoja. Bo to,z e byly stawiane, to fakt: to jest wlasnie historia. To tak jakby burzyc mury obozow koncentarcyjnych dzis. Nikt nie burzy a all zgadzaja sie, ze byly straszne. Pozostawienie pomnika to jak powiedzenie: to byla historia podla w skutkach ekonomicznych i bolesna z innych wzgledow ale byla to historia.
Wiem,z e dla wielu ludzi pomnik to dla bohatera ale ja na to patrze tylko jak na historie, ktorej i tak nie da sie wykreslic przez zburzenie pomnika....
Jak z rok temu jeszcze czasem ogladalam TV, to byl taki program o Krakowie, ze Amerykanie jak przyjezdzajali, to zalowali ze zburzyli pomnik z nowej huty, ale nie dlatego zalowali, ze PRL to byl taki fajny czas, ile dlatego, ze ten pomnik byl super wpisany w idee tworzenia nowej huty: byl jej synonimem, symbolem, wyrazem, istotą. Był częscia nowej huty i dlatego dziwili sie, ze to zburzono.
PS dzieki Vickop :)
Podobalo mi sie tylko to, ze stoja. Bo to,z e byly stawiane, to fakt: to jest wlasnie historia. To tak jakby burzyc mury obozow koncentarcyjnych dzis. Nikt nie burzy a all zgadzaja sie, ze byly straszne. Pozostawienie pomnika to jak powiedzenie: to byla historia podla w skutkach ekonomicznych i bolesna z innych wzgledow ale byla to historia.
Wiem,z e dla wielu ludzi pomnik to dla bohatera ale ja na to patrze tylko jak na historie, ktorej i tak nie da sie wykreslic przez zburzenie pomnika....
Jak z rok temu jeszcze czasem ogladalam TV, to byl taki program o Krakowie, ze Amerykanie jak przyjezdzajali, to zalowali ze zburzyli pomnik z nowej huty, ale nie dlatego zalowali, ze PRL to byl taki fajny czas, ile dlatego, ze ten pomnik byl super wpisany w idee tworzenia nowej huty: byl jej synonimem, symbolem, wyrazem, istotą. Był częscia nowej huty i dlatego dziwili sie, ze to zburzono.
PS dzieki Vickop :)