mity na temat baletu
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:3ffb5a8e92="jaromir"]Buba napisał/a:
większość osób uważa, że balet jest bardzo łatwy
Zupełnie się z tym nie zgodzę[/quote:3ffb5a8e92]
A ja nie zgodzę sie Tobą J, bo sama wiele razy to slyszalam. Jest takie przekonanie na szczescie coraz rzadziej spotykane na skutek tego, ze teraz jest moda na taniec i ogolnie ludzie sa coraz bardziej wyedukowani. Ale jest. I nawet czasem, rzadko ale czasem sie zdarza, rodzice uczniow SB w mlodszych latach tak uwazają.
większość osób uważa, że balet jest bardzo łatwy
Zupełnie się z tym nie zgodzę[/quote:3ffb5a8e92]
A ja nie zgodzę sie Tobą J, bo sama wiele razy to slyszalam. Jest takie przekonanie na szczescie coraz rzadziej spotykane na skutek tego, ze teraz jest moda na taniec i ogolnie ludzie sa coraz bardziej wyedukowani. Ale jest. I nawet czasem, rzadko ale czasem sie zdarza, rodzice uczniow SB w mlodszych latach tak uwazają.
Mi sie wydaje ze to nie jest tak ze ludzie uwazają balet za łatwy / trudny, tylko nie zdają sobie sprawy z tego ile pracy i wyrzeczen to kosztuje. i do tego nie wiedzą, że nie zdają sobie z tego sprawy.
część podziwia baletnice za "dreptanie na palcach i naciąganie nóg" ale gdy chcą się nauczyć najprostszej rzeczy jest wielkie zdziwienie ze to tak może bolec, być takie trudne, czy nawet ze nie potrafia tego zrobić.
część podziwia baletnice za "dreptanie na palcach i naciąganie nóg" ale gdy chcą się nauczyć najprostszej rzeczy jest wielkie zdziwienie ze to tak może bolec, być takie trudne, czy nawet ze nie potrafia tego zrobić.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
[quote:423d3c468b="julianka"]Lecz bądźmy szczerzy, to o nich źle świadczy.[/quote:423d3c468b]
Nie zgodzę się. Nikt nie wie wszystkiego. Wielu z nas nie widzi nic poza baletem i jego wiadomości na inne tematy są lekko ograniczone. Czym różnimy się od ludzi, którzy nie potrafią powiedzieć z jakich ćwiczeń składa się lekcja, a tym bardziej ich wykonać? Nie bądźmy źli na "cały świat ignorantów" z powodu ich niewiedzy. Niewiedzy w tym jednym, cholernym temacie, który dla nas może jest całym życiem, ale dla innych w ogóle nie istnieje i nie ma w tym nic złego. Przecież my też bardzo wiele nie wiemy o pasjach nawet naszych znajomych, przyjaciół czy członków rodziny. Zastanówmy się, za nim staniemy się hipokrytami.
Nie ma nic złego w niewiedzy - ona jest wyjątkowo popularna i taka pozostanie. I chyba wolę, żeby zostało tak jak jest, żeby grono baletomanów było wyjątkowe i kameralne.
Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś zaczyna krytykować lub wielbić (!) balet, nic o nim nie wiedząc. Wtedy, zgadzam się, taka postawa jest, pożal się Boże, żałosna. Ale uważam, że takimi osobami nie należy się przejmować, tak czy siak nie przekonamy ich do swoich racji, a po co niepotrzebnie strzępić sobie język? Lubię w balecie to, że jest sztuką wysoką, tylko dla wybrańców. To jest w nim piękne.
Nie zgodzę się. Nikt nie wie wszystkiego. Wielu z nas nie widzi nic poza baletem i jego wiadomości na inne tematy są lekko ograniczone. Czym różnimy się od ludzi, którzy nie potrafią powiedzieć z jakich ćwiczeń składa się lekcja, a tym bardziej ich wykonać? Nie bądźmy źli na "cały świat ignorantów" z powodu ich niewiedzy. Niewiedzy w tym jednym, cholernym temacie, który dla nas może jest całym życiem, ale dla innych w ogóle nie istnieje i nie ma w tym nic złego. Przecież my też bardzo wiele nie wiemy o pasjach nawet naszych znajomych, przyjaciół czy członków rodziny. Zastanówmy się, za nim staniemy się hipokrytami.
Nie ma nic złego w niewiedzy - ona jest wyjątkowo popularna i taka pozostanie. I chyba wolę, żeby zostało tak jak jest, żeby grono baletomanów było wyjątkowe i kameralne.
Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś zaczyna krytykować lub wielbić (!) balet, nic o nim nie wiedząc. Wtedy, zgadzam się, taka postawa jest, pożal się Boże, żałosna. Ale uważam, że takimi osobami nie należy się przejmować, tak czy siak nie przekonamy ich do swoich racji, a po co niepotrzebnie strzępić sobie język? Lubię w balecie to, że jest sztuką wysoką, tylko dla wybrańców. To jest w nim piękne.
bardzo mi się podoba Twoje podejście. Ludzie tu sie często oburzają że innym balet sie kojarzy ze skoczkami, piruetami, kolorem różowym i baletkami. Co do orientacji seksualne balet nie stanowi jedynego środowiska które skupia może i więcej gejów, podobne profesje to styliści, często gęsto artyści, piosenkarze, aktorzy, więc nie widzę by balet był tu jakoś wyjątkowo pokrzywdzony. Myślę że wiele z nas ma bardzo mylne pojęcie na temat górników, strażaków, prawników, lekarzy i setek innych zawodów. też się kierujemy stereotypami, i świadczy to o nas źle? jakoś mi się nie wydaje. trudno żeby każde wiedział wszystko. [quote:e50cca4c45="Lovett"]jak można być niedoinformowanym
w temacie, który należy do historii .. [/quote:e50cca4c45]
ludzie są niedoinformowani w kwestiach należących do współczesności, więc jak można oczekiwać od wszystkich śledzenia historii baletu? a trudno komukolwiek odebrać prawo do wypowiadania się, może nie wszystko się wszystkim podoba, ale na tym polega różnorodność.
w temacie, który należy do historii .. [/quote:e50cca4c45]
ludzie są niedoinformowani w kwestiach należących do współczesności, więc jak można oczekiwać od wszystkich śledzenia historii baletu? a trudno komukolwiek odebrać prawo do wypowiadania się, może nie wszystko się wszystkim podoba, ale na tym polega różnorodność.